Witam! Samochód posiadam od czerwca tego roku. Problem polega na tym, że w trakcie jazdy tak jakby na ułamek sekundy (może i na całą sekundę xD) wyłączał się zapłon. Jadę ze stałą prędkością, czuć delikatne szarpnięcie gaśnie radio, nagle pojawia się plumkanie powitania, radio zaczyna grać i samochód jedzie normalnie. Wcześniej działo się to sporadycznie, później całkowicie znikło, dzisiaj na odcinku 10 km miałem tak dwa razy. Ktoś może miał taki problem? Może ktoś wie co to może być? Boję się, żebym poprostu gdzieś kiedyś nie zatrzymał się w pomidorach i "do Ciebie Panie". Bardzo proszę o pomoc, pozdrawiam