Witam,
kopię studnie kręgową w następujący sposób - najpierw wykop koparką na ok 2,6m gdzie pojawił się piasek z kamieniami a wraz z nim woda, osadziłem kręgi (połączone ze sobą na atlas plus) i wykop został zakopany w połowie. Następnie kopię w środku kręgów ręcznie. Woda napływała miałem ok. 1m. Następnie postanowiłem pogłębić studnie żeby mieć większy zapas wody i zaczęła się szara glina. Wykopałem ok 1m w tej glinie i woda coraz słabiej napływa. Czy warto zejść jeszcze niżej, żeby mieć zbiornik, a na poziomie warstwy wodonośnej np. wywiercić otwory w kręgach? Czy piasek nie będzie się nimi przesączał albo ich zatykał? Proszę o porady osób, które miały z tym tematem do czynienia.
Studnia ma zasilać budowę w wodę a później nawadnianie ogrodu.
PS.
Niżej jest cały czas glina do 34m - była firma która próbowała wywiercić głębinówkę i na 34 m stwierdzili że dalej nie ma sensu wiercić.
kopię studnie kręgową w następujący sposób - najpierw wykop koparką na ok 2,6m gdzie pojawił się piasek z kamieniami a wraz z nim woda, osadziłem kręgi (połączone ze sobą na atlas plus) i wykop został zakopany w połowie. Następnie kopię w środku kręgów ręcznie. Woda napływała miałem ok. 1m. Następnie postanowiłem pogłębić studnie żeby mieć większy zapas wody i zaczęła się szara glina. Wykopałem ok 1m w tej glinie i woda coraz słabiej napływa. Czy warto zejść jeszcze niżej, żeby mieć zbiornik, a na poziomie warstwy wodonośnej np. wywiercić otwory w kręgach? Czy piasek nie będzie się nimi przesączał albo ich zatykał? Proszę o porady osób, które miały z tym tematem do czynienia.
Studnia ma zasilać budowę w wodę a później nawadnianie ogrodu.
PS.
Niżej jest cały czas glina do 34m - była firma która próbowała wywiercić głębinówkę i na 34 m stwierdzili że dalej nie ma sensu wiercić.