Witam
Mam problem z mikrofonem Sadelta ME-3, mam trzy takie mikrofony ponieważ używam ich od x lat i według mnie jest to jeden z lepszych mikrofonów. Jednak jednego z nich nie używałem jakiś rok. Ostatnio po podpięciu do Jacksona zauważyłem że po wciśnięciu nadawania pogłos chwilę jest a później zanika nagle do zera. ponowne wciśnięcie nic nie daje, trzeba odczekać dłuższą chwilę i ponownie echo jest jakieś 10 sekund i znów zanika. Zastanawiam się czy to nie problem gdzieś z kondensatorami, ponieważ mikrofon ma już jakieś 10 lat więc jest taka opcja... ale nie wiem za bardzo jak zdjagnozować temat. Czy ktoś ma doświadczenie jeśli chodzi o naprawę ME-3 ?
Pozdrawiam
Mam problem z mikrofonem Sadelta ME-3, mam trzy takie mikrofony ponieważ używam ich od x lat i według mnie jest to jeden z lepszych mikrofonów. Jednak jednego z nich nie używałem jakiś rok. Ostatnio po podpięciu do Jacksona zauważyłem że po wciśnięciu nadawania pogłos chwilę jest a później zanika nagle do zera. ponowne wciśnięcie nic nie daje, trzeba odczekać dłuższą chwilę i ponownie echo jest jakieś 10 sekund i znów zanika. Zastanawiam się czy to nie problem gdzieś z kondensatorami, ponieważ mikrofon ma już jakieś 10 lat więc jest taka opcja... ale nie wiem za bardzo jak zdjagnozować temat. Czy ktoś ma doświadczenie jeśli chodzi o naprawę ME-3 ?
Pozdrawiam