Ostatnio w firmie, w ktorej pracuje doszło do spalenia wentylatora na mojej zmianie. Rzekomo bezpieczniki od niego zostały włączone, ale sam wentylator nie. Oczywiście cała wina jest moja, ponieważ miałam wtedy zmianę. Czy jest to możliwe czy to po prostu szukanie kozła ofiarnego? Dodam, że usłyszałam rozmowę z pracującym u nas elektrykiem, ktory mówił, ze jest to wina wadliwego egzemplarza albo sposobu zamontowania...