Witam serdecznie!
Wpadł mi w ręce amplituner jak w tytule, z wyświetlającym się słynnym napisem Protect. Zdiagnozowałem uszkodzony jeden z kanałów - spalona para tranzystorów końcowych, oznaczone jako Q603 i Q604, do tego wylutowałem też Q605, R622 i Q606, które były uszkodzone.
Na ten moment sytuacja wygląda tak, że amplituner uruchamia się bez napisu, ale gra bodajże tylko jeden z kanałów i regulacja głośności nie działa tak jak powinna tzn. nie jest jednostajna, tylko w którymś momencie następuje delikatny skok poziomu głośności. Do tego w głośniku słychać różnego rodzaju zakłócenia, trzaski, a sprzęt gra tylko, kiedy od pionowej płytki Digital Board odpinam moduł tunera FM/AM - gdy ten jest podłączony, w głośniku nie słychać odtwarzanej muzyki, za to z wnętrza tunera dochodzi bardzo cichy dźwięk jakby szumu.
Chciałbym na razie uruchomić amplituner bez działającego uszkodzonego kanału, ponieważ nie mam uszkodzonych tranzystorów na podmianę. Trzy pozostałe wylutowane elementy stanowią część obwodu tego kanału, oznaczone są na schemacie jako "Current Detect".
W załączniku wrzucam schematy serwisowe - tak czy siak dostępne są za darmo w sieci. Bardzo proszę o pomoc - co zmierzyć? Od czego zacząć? Przelutowałem już drivery uPC2581V które strasznie się grzeją.
Zastanawia mnie kwestia stabilizatorów napięcia na płytce Digital Board, mianowicie IC1902 i IC1905. Ze schematu wynika, że masa do nich pobierana jest z modułu tunera, a z kolei w tunerze masa połączona jest z jego obudową, a finalnie z obudową całego urządzenia. Pomierzyłem różnicę potencjałów między obudową urządzenia a masą ze złącza C przychodzącego do płytki Digital Board i miernik wskazał mi 6,2V - czy tak powinno to wyglądać?
Pozdrawiam!
Wpadł mi w ręce amplituner jak w tytule, z wyświetlającym się słynnym napisem Protect. Zdiagnozowałem uszkodzony jeden z kanałów - spalona para tranzystorów końcowych, oznaczone jako Q603 i Q604, do tego wylutowałem też Q605, R622 i Q606, które były uszkodzone.
Na ten moment sytuacja wygląda tak, że amplituner uruchamia się bez napisu, ale gra bodajże tylko jeden z kanałów i regulacja głośności nie działa tak jak powinna tzn. nie jest jednostajna, tylko w którymś momencie następuje delikatny skok poziomu głośności. Do tego w głośniku słychać różnego rodzaju zakłócenia, trzaski, a sprzęt gra tylko, kiedy od pionowej płytki Digital Board odpinam moduł tunera FM/AM - gdy ten jest podłączony, w głośniku nie słychać odtwarzanej muzyki, za to z wnętrza tunera dochodzi bardzo cichy dźwięk jakby szumu.
Chciałbym na razie uruchomić amplituner bez działającego uszkodzonego kanału, ponieważ nie mam uszkodzonych tranzystorów na podmianę. Trzy pozostałe wylutowane elementy stanowią część obwodu tego kanału, oznaczone są na schemacie jako "Current Detect".
W załączniku wrzucam schematy serwisowe - tak czy siak dostępne są za darmo w sieci. Bardzo proszę o pomoc - co zmierzyć? Od czego zacząć? Przelutowałem już drivery uPC2581V które strasznie się grzeją.
Zastanawia mnie kwestia stabilizatorów napięcia na płytce Digital Board, mianowicie IC1902 i IC1905. Ze schematu wynika, że masa do nich pobierana jest z modułu tunera, a z kolei w tunerze masa połączona jest z jego obudową, a finalnie z obudową całego urządzenia. Pomierzyłem różnicę potencjałów między obudową urządzenia a masą ze złącza C przychodzącego do płytki Digital Board i miernik wskazał mi 6,2V - czy tak powinno to wyglądać?
Pozdrawiam!