Witam wszystkich serdecznie.
Posiadam Radmora 5102, który przez dłuższy okres czasu nie był użytkowany, jednak był trzymany w dobrych warunkach. Ponieważ, grał niezbyt przyjemnie, to znaczy jeden kanał miał trochę inną barwę dźwięku niż drugi, stwierdziłem, że powymieniam część kondensatorów elektrolitycznych, tych mniejszych o pojemności do 47uF. Po wymianie wzmacniacz "ożył" brzmienie się zdecydowanie poprawiło. W Radmorze jest, a raczej był też sprawny tuner. Przestrojona głowica, wszystko działało prawidłowo. Stwierdziłem jednak, że w tunerze również wymienię te mniejsze kondensatory. Niestety po wymianie efekt jest taki, że głowica działa prawidłowo, sekcja p.cz. też raczej działa prawidłowo, gdyż nie zmienił się zarówno poziom sygnału odbieranych stacji, jak i jakość dźwięku. Problem w tym, że dźwięk z tunera FM jest całkowicie wyciszony, jeśli wyciągnę płytę automatyki, dźwięk wraca do normalnego poziomu, przestają działać wskaźniki zero detektora i poziomu sygnału i ARCz. Po umieszczeniu płytki na swoim miejscu objaw wraca, czyli działają wskaźniki, tuner "gra" jednak ledwo cokolwiek słychać ze względu na to wyciszenie. Co istotne, nie działa też stereodekoder, nie zapala się dioda stereo. Znalazłem tu na forum w podobnym temacie informację, że dla testów można na płytce automatyki wylutować diodę D402. Tak też zrobiłem, efekt jest taki, że wraca pełny poziom dźwięku z radia, jednak nadal nie działa stereo, działają wskaźniki oraz ARCz. Podejrzenie padło na płytkę automatyki, posprawdzałem tam wszystkie elementy, podmieniłem również układ UL 1111, jednak efekt jest nadal taki sam. Oczywiście po wystąpieniu tego problemu pierwszym podejrzeniem było, że popełniłem gdzieś jakiś błąd, typu źle wlutowany kondensator, zwarcie, odwrotna polaryzacja, czy zła pojemność, niestety albo stety
okazało się że wszystko zgadza się ze schematem, luty są ok, nie ma zwarć. Dodam też że sprawdziłem też i ustawiłem napięcia z zasilacza na dokładnie 40V i 18V. Preomat działa prawidłowo, znaczy się strojenie jest ok, nic się nie odstraja, wszystkie sensory działają prawidłowo, jednak nie wiem czy to właśnie nie on generuje sygnał wyciszania? Niestety posiadany schemat jest w bardzo kiepskiej jakości i do tego pocięty na kilka grafik więc ciężko jest po nim dojść jak się łączą poszczególne moduły.
Domyślam się że usterka będzie we wspólnym elemencie dla funkcji wyciszenia i przełączania trybu stereo /mono, gdyż radio teraz zachowuje się jakby miało bardzo niski poziom sygnału.
Bardzo proszę o jakieś porady, głównie interesuje mnie skąd idzie sygnał sterujący wyciszaniem. Przyznam się że w technice radiowej jestem kiepski i trochę mnie to przerosło.
Posiadam Radmora 5102, który przez dłuższy okres czasu nie był użytkowany, jednak był trzymany w dobrych warunkach. Ponieważ, grał niezbyt przyjemnie, to znaczy jeden kanał miał trochę inną barwę dźwięku niż drugi, stwierdziłem, że powymieniam część kondensatorów elektrolitycznych, tych mniejszych o pojemności do 47uF. Po wymianie wzmacniacz "ożył" brzmienie się zdecydowanie poprawiło. W Radmorze jest, a raczej był też sprawny tuner. Przestrojona głowica, wszystko działało prawidłowo. Stwierdziłem jednak, że w tunerze również wymienię te mniejsze kondensatory. Niestety po wymianie efekt jest taki, że głowica działa prawidłowo, sekcja p.cz. też raczej działa prawidłowo, gdyż nie zmienił się zarówno poziom sygnału odbieranych stacji, jak i jakość dźwięku. Problem w tym, że dźwięk z tunera FM jest całkowicie wyciszony, jeśli wyciągnę płytę automatyki, dźwięk wraca do normalnego poziomu, przestają działać wskaźniki zero detektora i poziomu sygnału i ARCz. Po umieszczeniu płytki na swoim miejscu objaw wraca, czyli działają wskaźniki, tuner "gra" jednak ledwo cokolwiek słychać ze względu na to wyciszenie. Co istotne, nie działa też stereodekoder, nie zapala się dioda stereo. Znalazłem tu na forum w podobnym temacie informację, że dla testów można na płytce automatyki wylutować diodę D402. Tak też zrobiłem, efekt jest taki, że wraca pełny poziom dźwięku z radia, jednak nadal nie działa stereo, działają wskaźniki oraz ARCz. Podejrzenie padło na płytkę automatyki, posprawdzałem tam wszystkie elementy, podmieniłem również układ UL 1111, jednak efekt jest nadal taki sam. Oczywiście po wystąpieniu tego problemu pierwszym podejrzeniem było, że popełniłem gdzieś jakiś błąd, typu źle wlutowany kondensator, zwarcie, odwrotna polaryzacja, czy zła pojemność, niestety albo stety
Domyślam się że usterka będzie we wspólnym elemencie dla funkcji wyciszenia i przełączania trybu stereo /mono, gdyż radio teraz zachowuje się jakby miało bardzo niski poziom sygnału.
Bardzo proszę o jakieś porady, głównie interesuje mnie skąd idzie sygnał sterujący wyciszaniem. Przyznam się że w technice radiowej jestem kiepski i trochę mnie to przerosło.