Witam.
Od dwóch dni zaczął dochodzić z silnika dziwny dźwięk przypominający nieco gwizd turbiny ale ewidentnie z z okolic pasków wieloklinowych. Na niskich obrotach jest słyszalny mocniej przy wyższych nieco zmienia się częstotliwość i czuję minimalne drgania na lewarku zmiany biegów w rytm tego dźwięku. Pomyślałem o uszkodzonym łożysku jakiegoś napinacza paska ale dziś rano po wjechaniu w kałużę zapiszczał krótko pasek jakby był za luźny i na chwilę zapaliła się kontrolka ładowania akumulatora.
Paski osprzętu są moim aucie dwa:
- jeden dłuższy do kompresora klimatyzacji regulowany napinaczem mechanicznym ze śrubką i dwoma rolkami
- drugi pasek jest do alternatora i tam jest napinacz automatyczny którego się nie reguluje - sam ustala nacisk paska.
Teoretycznie nie powinno być więc problemu z ładowaniem akumulatora.
Dodam że obydwa paski są świeże, dwuletnie i markowe DAYCO.
Macie jakieś sugestie co może być przyczyną problemów? Czy ten napinacz automatyczny padł w ten sposób że zarówno huczy jaki i nie naciąga paska czy może samo łożysko w tym napinaczu się zatarło i blokuje ruch paska. Może być coś innego np. alternator?
Dodam że jest tam ciężki dostęp i na razie nie mam jak wymontować napinacza.
Od dwóch dni zaczął dochodzić z silnika dziwny dźwięk przypominający nieco gwizd turbiny ale ewidentnie z z okolic pasków wieloklinowych. Na niskich obrotach jest słyszalny mocniej przy wyższych nieco zmienia się częstotliwość i czuję minimalne drgania na lewarku zmiany biegów w rytm tego dźwięku. Pomyślałem o uszkodzonym łożysku jakiegoś napinacza paska ale dziś rano po wjechaniu w kałużę zapiszczał krótko pasek jakby był za luźny i na chwilę zapaliła się kontrolka ładowania akumulatora.
Paski osprzętu są moim aucie dwa:
- jeden dłuższy do kompresora klimatyzacji regulowany napinaczem mechanicznym ze śrubką i dwoma rolkami
- drugi pasek jest do alternatora i tam jest napinacz automatyczny którego się nie reguluje - sam ustala nacisk paska.
Teoretycznie nie powinno być więc problemu z ładowaniem akumulatora.
Dodam że obydwa paski są świeże, dwuletnie i markowe DAYCO.
Macie jakieś sugestie co może być przyczyną problemów? Czy ten napinacz automatyczny padł w ten sposób że zarówno huczy jaki i nie naciąga paska czy może samo łożysko w tym napinaczu się zatarło i blokuje ruch paska. Może być coś innego np. alternator?
Dodam że jest tam ciężki dostęp i na razie nie mam jak wymontować napinacza.