Witam.
Może ktoś mi podpowie co mogę zrobić. Padł mi dysk. Na szczęście nie uszkodził się aż tak bardzo ale dostępu do danych nie było. Dysk był podłączony przez USB do linux (ext4) i udostępniony przez samb-ę. Z uszkodzonego dysku zrobiłem kopię ddrescue na drugi w pełni sprawny dysk. Robiło to ze 2 dni ale się skopiowało. Na sprawnym dysku pod linuxem jak podmontuje to jest tylko folder lost+found i jest pusty (lub system zgłasza że nie może wyświetlić zawartości - nie pamiętam już). Pod windowsem DMDE wykrywa prawidłowo partycję. Biorę otwórz wolumin i jest tam folder lost+found i jak do niego zaglądam to są tam foldery (losowe cyfry ale tak chyba działa ddrescue) i w tych folderach są dane. Niektóre skopiowałem i są nienaruszone ale darmowa wersja DMDE nie pozwala na odzyskiwanie całych folderów. Stąd moje pytanie czy jest jakaś alternatywa dla DMDE która mogłaby to zrobić ?.
Może ktoś mi podpowie co mogę zrobić. Padł mi dysk. Na szczęście nie uszkodził się aż tak bardzo ale dostępu do danych nie było. Dysk był podłączony przez USB do linux (ext4) i udostępniony przez samb-ę. Z uszkodzonego dysku zrobiłem kopię ddrescue na drugi w pełni sprawny dysk. Robiło to ze 2 dni ale się skopiowało. Na sprawnym dysku pod linuxem jak podmontuje to jest tylko folder lost+found i jest pusty (lub system zgłasza że nie może wyświetlić zawartości - nie pamiętam już). Pod windowsem DMDE wykrywa prawidłowo partycję. Biorę otwórz wolumin i jest tam folder lost+found i jak do niego zaglądam to są tam foldery (losowe cyfry ale tak chyba działa ddrescue) i w tych folderach są dane. Niektóre skopiowałem i są nienaruszone ale darmowa wersja DMDE nie pozwala na odzyskiwanie całych folderów. Stąd moje pytanie czy jest jakaś alternatywa dla DMDE która mogłaby to zrobić ?.