Laptop od wczoraj po uruchomieniu i pojawieniu się tapety co chwilę co ok 15 sekund robi się czarny ekran. Po kilku sekundach obraz się pojawia i tak wkoło. Dodatkowo długo i wolno działa. Też co chwilę pojawia się kółko jakby cały czas myślał. Wina HDD? Sprawdzę dysk twardy pod jakimś Linuxem Live?
Dodam, że to samo dzieje się pod trybem awaryjnym i nic nie można uruchomić, ani wyłączyć laptopa.
Dodam, że to samo dzieje się pod trybem awaryjnym i nic nie można uruchomić, ani wyłączyć laptopa.