Cześć, piszę w związku z moim poprzednim postem -> LINK
"Cześć, mój pierwszy problem z autem benzyniakiem, którego nie potrafię sam rozwiązać - więc pierwszy post. Generalnie jechałem dzisiaj moim Citroenem i nagle zobaczyłem, że temperaturę silnika wywaliło do 120°C, chwila moment i zaświeciła się lampka STOPu. No to hamulce i heja, poczekałem chwilę na zgaszonym silniku. Temperatura nagle opadła do 60°C no to ostrożnie zacząłem jechać, temperatura stała na 60°C (dziwne, bo jak silnik chodzi to zawsze jest więcej 70-90°C), jednak po przejechaniu kawałka drogi znowu kontrolka STOPu zaczęła świecić . Zatrzymałem się i tak auto stoi. Nie mogę znaleźć podobnego problemu z tym modelem samochodu, dlatego też piszę z prośbą o pomoc, co to może być?"
Niestety dolanie 1,5l płynu chłodniczego zadziałało jedynie na odcinek kilku kilometrów i znów wyskoczył napis STOP oraz czerwona lampka nad temperaturą silnika a sama temperatura z 120°C spada po jakimś czasie na 60°C i tak stoi (gdzie normalnie jest przecież 80-90°C przy uruchomionym silniku). Wycieku nie mam, nic nie leci z dołu samochodu.
Samo auto ciężko się odpala, obroty na starcie potrafią skakać przy zimnym silniku a ogrzewanie nie działa.
"Cześć, mój pierwszy problem z autem benzyniakiem, którego nie potrafię sam rozwiązać - więc pierwszy post. Generalnie jechałem dzisiaj moim Citroenem i nagle zobaczyłem, że temperaturę silnika wywaliło do 120°C, chwila moment i zaświeciła się lampka STOPu. No to hamulce i heja, poczekałem chwilę na zgaszonym silniku. Temperatura nagle opadła do 60°C no to ostrożnie zacząłem jechać, temperatura stała na 60°C (dziwne, bo jak silnik chodzi to zawsze jest więcej 70-90°C), jednak po przejechaniu kawałka drogi znowu kontrolka STOPu zaczęła świecić . Zatrzymałem się i tak auto stoi. Nie mogę znaleźć podobnego problemu z tym modelem samochodu, dlatego też piszę z prośbą o pomoc, co to może być?"
Niestety dolanie 1,5l płynu chłodniczego zadziałało jedynie na odcinek kilku kilometrów i znów wyskoczył napis STOP oraz czerwona lampka nad temperaturą silnika a sama temperatura z 120°C spada po jakimś czasie na 60°C i tak stoi (gdzie normalnie jest przecież 80-90°C przy uruchomionym silniku). Wycieku nie mam, nic nie leci z dołu samochodu.
Samo auto ciężko się odpala, obroty na starcie potrafią skakać przy zimnym silniku a ogrzewanie nie działa.