Witam wyrwałem niedawno starą wieże sony RDX7 kupiłem za 50 zico ale to mniej ważne
Po zakupie wpadłem do domu podłączyłem ładnie wszystko zaczeło świecić
podłączyłem głośniczki a tam ciiiiiiiiiiichosza:(
Zaraz wskoczyłem na neta w poszukiwaniu informacji naczytalem się o popalanych końcówkach mocy z tym że wtedy na wyświetlaczu powinno pokazać się POWER PROTECT a u mnie tego nie ma !! Znalazłem też coś o zimnych lutach wiec ja otworzyłem i wiecie co tak badziewnych lutów jeszcze nie widziałem:P Nie to że ja robię lepsze ale te wylądały jakbym je robił w domu lutownicą dziadka
Ale mniejsza o to żadnych pęknieć ani nadkruszeń nie widziałem !!
Co jeszcze mogło przytrafić się bidulce ?? Muszę powiedzieć że stała prawie pół roku w garażu ale ponoć przedtem działała?? co radzicie ??
Z góry dzieki za pomoc !!
POZDRO
Zaraz wskoczyłem na neta w poszukiwaniu informacji naczytalem się o popalanych końcówkach mocy z tym że wtedy na wyświetlaczu powinno pokazać się POWER PROTECT a u mnie tego nie ma !! Znalazłem też coś o zimnych lutach wiec ja otworzyłem i wiecie co tak badziewnych lutów jeszcze nie widziałem:P Nie to że ja robię lepsze ale te wylądały jakbym je robił w domu lutownicą dziadka
Co jeszcze mogło przytrafić się bidulce ?? Muszę powiedzieć że stała prawie pół roku w garażu ale ponoć przedtem działała?? co radzicie ??
Z góry dzieki za pomoc !!
POZDRO