Witam serdecznie Państwa
Mam pewien problem
Otóż to wczoraj jechałem autem i było wszystko okey, miał przyspieszenie, bez spadku mocy, no jechało się jak marzenie
Lecz gdy dzisiaj rano chciałem nim jechać do pracy no jak by stracił pół silnika
Z tego co mi się udało zauważyć objawy są takie że w ogóle nie ma mocy. Zbiera się teraz jak by ktoś go pchał, powyżej 2000 obrotów coś grzechocze, i nie jest to że strony silnika. Przynajmniej tak mi się wydaje. Na biegu jałowym silnik chodzi cichutko jak na 2.5 Tdi, odczucie mam takie jakby coś się z turbo stało, jakby jej nie doładowywało bo nie słychać jej nawet
Czy to może być coś ze sterownikiem N75, czy z gruszką, czy to w ogóle nie to
Proszę o jakoś radę dotyczącą tego problemu
Mam pewien problem
Otóż to wczoraj jechałem autem i było wszystko okey, miał przyspieszenie, bez spadku mocy, no jechało się jak marzenie
Lecz gdy dzisiaj rano chciałem nim jechać do pracy no jak by stracił pół silnika
Z tego co mi się udało zauważyć objawy są takie że w ogóle nie ma mocy. Zbiera się teraz jak by ktoś go pchał, powyżej 2000 obrotów coś grzechocze, i nie jest to że strony silnika. Przynajmniej tak mi się wydaje. Na biegu jałowym silnik chodzi cichutko jak na 2.5 Tdi, odczucie mam takie jakby coś się z turbo stało, jakby jej nie doładowywało bo nie słychać jej nawet
Czy to może być coś ze sterownikiem N75, czy z gruszką, czy to w ogóle nie to
Proszę o jakoś radę dotyczącą tego problemu