Żeby wiedzieć kiedy akumulator jest naładowany, trzeba znać jego aktualne napięcie oraz napięcie do jakiego ma się naładować.
Musimy mieć więc układ, który będzie znał napięcie końcowe i będzie umiał porównać je z aktualnym napięciem akumulatora, jeśli porównanie wypadnie pomyślnie - zapali diodę.
Takim układem jest komparator napięcia, zaś coś co będzie znało napięcie maksymalne to źródło napięcia odniesienia.
Źródłem napięcia odniesienia mogłaby być dioda zenera, problem jednak w tym że nie znajdziemy diody na takie napięcie.
Akumulator NiCd o napięciu 18V będzie się składał z 15 ogniw 1.25V co daje 18.75V, a nie 18. Diody Zenera na takie napięcie nie ma, trzeba byłoby użyć np. TL431. W roli komparatora można użyć dowolny wzmacniacz operacyjny, albo np. dedykowany, popularny komparator LM339.
Pojawia się jednak inny problem - by źródło napięcia odniesienia działało prawidłowo, napięcie zasilania musi być trochę wyższe niż wartość napięcia odniesienia, myślę że 2-3V zapasu wystarczy, co oznacza że napięcie zasilania musiałoby wynosić co najmniej 21V. Prawdopodobnie nie da się z tego transformatora takiej wartości uzyskać, a co gorsza w momencie ładowania napięcie to będzie znacznie niższe i w miarę ładowania wzrasta.
Jak widać nie jest to takie proste. Zdecydowanie lepiej znaleźć fabryczną ładowarkę mającą potrzebne funkcje, niż pisać doktoraty z przerabiania posiadanej ładowarki, a na koniec okaże się że się nie da.