Witam, posiadam ładowarkę do akumulatorów żelowych 36V wczoraj doszło do jej uszkodzenia i nie mam pojęcia co się stało, gdy włączyłem wtyczkę do gniazda z akumulatorami poszły iskry, nie ma możliwości że zła polaryzacja ponieważ od 3 lat ładowałem i działało a wtyczka pasuje tylko w jedną stronę. Ładowarka umarła, rozebrałem ją i wymieniłem bezpiecznik po stronie wtórnej , po ponownym podłączeniu efekt identyczny, zaiskrzyło i koniec. Z tym, że teraz cały czas świeci się czerwona dioda sygnalizująca ładowanie chociaż nic nie jest podłączone...na wyjściu zamiast 42V jest zaledwie 6V, słychać jakieś stukanie którego źródła nie mogę znaleźć, wymieniłem kondensatory, poprawiłem wszystkie luty. Rezystory i diody sprawne, scalaki mają zasilanie 5V więc chyba w normie. Gdzie szukać problemu ? Ktoś coś doradzi? Dodam, że jakiś miesiąc temu nie chciała doładować do końca akumulatorów jednak problem ustał. [img-0]
[img-3]