Witam,
Konfiguracja PC
Płyta - MSI B85-G43 Gaming
Zasilacz - Chieftec GPS-600A8
Procesor - i5 4670K
System - win 10
(reszta podzespołów chyba nieistotna, ewentualnie dopisze jeśli będzie potrzeba)
Dysk zewnętrzny - Toshiba Canvio Basics 3.0 1TB
Na dysku posiadałem około 450GB danych (zdjęć/filmów)
Dysk dała mi siostra, ponieważ nie mogła go uruchomić na laptopie
Po podłączeniu do komputera stacjonarnego ten bardzo spowalniał a okno "mojego komputera" było wiecznie w stanie wczytywania (zielony pasek u góry). Sama dioda na obudowie dysku na początku świeci się ciągłym światłem następnie zaczyna mrugać i gaśnie następnie na przemian mruga/gaśnie, podczas mrugania czuć ze dysk pracuje.
Dysk w "moim komputerze" czasami nie pojawiał się w ogolę czasami widniał jako dysk lokalny bez pokazanej pojemności i bez możliwości otworzenia go. Jedyna opcja był format dysku co tez uczyniłem. Wtedy dysk zaczął normalnie funkcjonować, na nowo zapisałem na dysk dane i "testowałem" dysk normalnie się uruchamiał i funkcjonował.
Po tygodniu czasu chciałem sprawdzić czy dysk ma się ok i oddać go siostrze lecz wróciłem do początku, dysku nie można było uruchomić i działo się to co przed formatem, po sformatowaniu dysku ten znów działa.
Sam dysk był testowany jedynie na laptopie siostry i moim komputerze, używałem do tego 2 różnych kabli i tylnych portów usb. Dodatkowo dodam, że mój dysk zewnętrzny (Samsung) zawsze zadziałał w każdym porcie i kablu a Toshiba działała jedynie po formacie.
Obecnie skanuje dysk w poszukiwaniu błędów programem HD tune 5,70 ale przerwę test bo będzie on trwał kilka dni/tygodni (predkość 7,6MB/s a teraz juz 0,7)
Przy szybkim skanowaniu wszystkie pola były zielone a przy długim 3 pierwsze są czerwone.
Na danych z dysku mi nie zależy ponieważ mam je tez na moim dysku. Chodzi mi o zrozumienie problemu bo nie wiem czy kupić następny dysk czy ten można jakoś "naprawić"
Tutaj profilaktycznie screen bo chyba o to zawsze każdy pyta
Pozdrawiam
Konfiguracja PC
Płyta - MSI B85-G43 Gaming
Zasilacz - Chieftec GPS-600A8
Procesor - i5 4670K
System - win 10
(reszta podzespołów chyba nieistotna, ewentualnie dopisze jeśli będzie potrzeba)
Dysk zewnętrzny - Toshiba Canvio Basics 3.0 1TB
Na dysku posiadałem około 450GB danych (zdjęć/filmów)
Dysk dała mi siostra, ponieważ nie mogła go uruchomić na laptopie
Po podłączeniu do komputera stacjonarnego ten bardzo spowalniał a okno "mojego komputera" było wiecznie w stanie wczytywania (zielony pasek u góry). Sama dioda na obudowie dysku na początku świeci się ciągłym światłem następnie zaczyna mrugać i gaśnie następnie na przemian mruga/gaśnie, podczas mrugania czuć ze dysk pracuje.
Dysk w "moim komputerze" czasami nie pojawiał się w ogolę czasami widniał jako dysk lokalny bez pokazanej pojemności i bez możliwości otworzenia go. Jedyna opcja był format dysku co tez uczyniłem. Wtedy dysk zaczął normalnie funkcjonować, na nowo zapisałem na dysk dane i "testowałem" dysk normalnie się uruchamiał i funkcjonował.
Po tygodniu czasu chciałem sprawdzić czy dysk ma się ok i oddać go siostrze lecz wróciłem do początku, dysku nie można było uruchomić i działo się to co przed formatem, po sformatowaniu dysku ten znów działa.
Sam dysk był testowany jedynie na laptopie siostry i moim komputerze, używałem do tego 2 różnych kabli i tylnych portów usb. Dodatkowo dodam, że mój dysk zewnętrzny (Samsung) zawsze zadziałał w każdym porcie i kablu a Toshiba działała jedynie po formacie.
Obecnie skanuje dysk w poszukiwaniu błędów programem HD tune 5,70 ale przerwę test bo będzie on trwał kilka dni/tygodni (predkość 7,6MB/s a teraz juz 0,7)
Przy szybkim skanowaniu wszystkie pola były zielone a przy długim 3 pierwsze są czerwone.
Na danych z dysku mi nie zależy ponieważ mam je tez na moim dysku. Chodzi mi o zrozumienie problemu bo nie wiem czy kupić następny dysk czy ten można jakoś "naprawić"
Tutaj profilaktycznie screen bo chyba o to zawsze każdy pyta
Pozdrawiam