Dziękuję za odpowiedź, aczkolwiek owe "obszerne wyjaśnienie" niczego nie wyjaśnia, bo konkretnie dotyczy starutkiego asusa bez usb w slocie wifi. Do tego jest sprzed pięciu lat, a to kawał czasu jeśli chodzi o różne "gadżety".
Mnie by interesowało coś w ten deseń, ale żeby było już zintegrowane z pamięcią i ewentualnie kartą wifi.
Dodano po 9 [godziny] 22 [minuty]:
Jak się nie ma co się lubi, to trzeba samemu ogarnąć.
Mam nadzieję, że wszystko jasne i wynika z obrazków. Wifi też działa. Jakby ktoś próbował z kartą która ma wbudowanego bluetootha, to należy fizycznie przeciąć ścieżki (te z czerwonymi kreskami). Zasilanie wzięte z "głównego" 5V na płycie, ale za kilka złotych na allegr.o można kupić przetwornicę z 3V na 5V i będzie bardziej "profesjonalnie".
Rzecz się dzieje w toshibie L750 (BLBD). Pendrive 4GB (taki miałem pod ręką). Ubuntu wystartowało od razu. Bez problemu można dać dłuższe przewody sygnałowe do usb, żeby pendrive gdzieś "upchnąć", jak jest mniej miejsca niż tu.
Jedyna ewentualna "strata", to fizyczne odłączenie bluetootha.