Dzień Dobry,
Posiadam zmywarkę Amica ZIM-447, kilka dni temu wyskoczył błąd E4, i po znalezieniu kilku pomocnych postów na forum udało się mi go wyeliminować - wąż od dyszy górnej, rozłączył się od trójnika. Po podłączeniu go i zamontowaniu opaski zaciskowej, próbowałem uruchomić zmywarkę. Na początku nie mogłem zmienić programu, guzik jakby nie reagował na nacisk. Po odłączeniu na godzinę wszystko wróciło do normy. Wybrałem program 60 minutowy, i na początku działał poprawnie - wypompował resztkę wody, nabrał nowej, i pompa myjąca odpaliła się, i widziałem z boku silnika, że się kręci, lecz nie słychać było charakterystycznego "sikania" w zbiorniku.
Po około 5 minutach wszystko ucichło, i tylko zegar programu działał, tzn. ubywało minut. Próbowałem kilka razy odpalić program i za każdym razem to samo. Doszedłem do wniosku, że możliwe że coś zatkane jest, dlatego przeczyściłem wszystkie wężyki, oraz odkręciłem pompę przepływową. Jednak w środku była czysta, i wirnik kręcił się bez problemu. Jedyne co mnie zaskoczyło to bardzo gorący silnik, a wręcz parzył. Czy to jest normalne, że po 5 minutach działania jest on aż tak gorący, że nie można go dotknąć? Ewentualnie gdzie szukać problemu z w/w problemem? Bardzo proszę o pomoc, żona aktualnie bije mnie gdyż rozkręcona zmywarka zajmuje pół kuchni..
Czy istnieje możliwość że uszkodzony jest kondensator na silniku? Próbowałem w czasie bezczynności obracać wirnikiem ale nic to nie dało, z drugiej strony na początku programu silnik działa w miarę normalnie, ale brakuje mu tego "turbo".
Posiadam zmywarkę Amica ZIM-447, kilka dni temu wyskoczył błąd E4, i po znalezieniu kilku pomocnych postów na forum udało się mi go wyeliminować - wąż od dyszy górnej, rozłączył się od trójnika. Po podłączeniu go i zamontowaniu opaski zaciskowej, próbowałem uruchomić zmywarkę. Na początku nie mogłem zmienić programu, guzik jakby nie reagował na nacisk. Po odłączeniu na godzinę wszystko wróciło do normy. Wybrałem program 60 minutowy, i na początku działał poprawnie - wypompował resztkę wody, nabrał nowej, i pompa myjąca odpaliła się, i widziałem z boku silnika, że się kręci, lecz nie słychać było charakterystycznego "sikania" w zbiorniku.
Po około 5 minutach wszystko ucichło, i tylko zegar programu działał, tzn. ubywało minut. Próbowałem kilka razy odpalić program i za każdym razem to samo. Doszedłem do wniosku, że możliwe że coś zatkane jest, dlatego przeczyściłem wszystkie wężyki, oraz odkręciłem pompę przepływową. Jednak w środku była czysta, i wirnik kręcił się bez problemu. Jedyne co mnie zaskoczyło to bardzo gorący silnik, a wręcz parzył. Czy to jest normalne, że po 5 minutach działania jest on aż tak gorący, że nie można go dotknąć? Ewentualnie gdzie szukać problemu z w/w problemem? Bardzo proszę o pomoc, żona aktualnie bije mnie gdyż rozkręcona zmywarka zajmuje pół kuchni..
Czy istnieje możliwość że uszkodzony jest kondensator na silniku? Próbowałem w czasie bezczynności obracać wirnikiem ale nic to nie dało, z drugiej strony na początku programu silnik działa w miarę normalnie, ale brakuje mu tego "turbo".