Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaką piłę spalinową kupić?

07 Sie 2019 20:45 150 9
  • Poziom 35  
    ustijuf napisał:
    Witam. Chcę kupić piłę spalinową do 1500zł. Moc min. 3KM.
    Zastanawiam się nad MAKITA EA5600F-45D
    https://www.makita.sklep.pl/makita-ea5600f-45...lancuchowa-45cm-4-1km-2-suw-pila-p-11472.html
    Czy jest to dobry wybór?


    Dobry.
    Zadaj sobie pytanie do czego ma ta piła służyć. Jak do pracy zawodowej, to ww. się nadaje jak do pracy w swoim ogrodzie czy gospodarstwie albo działce, to lepszym wyborem będzie zakup taniej marketowej pilarki za 300-400 zł. Przy pracy dorywczej nie ma sensu by kupować tak drogie urządzenie.

    Pozdrawiam!
  • Poziom 3  
    Ja posiadam stihl ms 251 juz 5 lat i moge ja z wielka szczeroscia polecic.
    Prowadnica dluzsza niz standard i nie ma mocnych.
  • Poziom 5  
    Piła ma służyć na działce trochę w lesie. Do cięcia drewna na opał itp.
  • Poziom 34  
    Ja do tego używam 3 pił: Do podcinania i przerzynania grubych pni daleko od domu NAC SPS 01-45, do okrzasowania nam 25 letniego Oleo MACa 935 DX (malutka sadownicza, można ciąć jedną ręką), a do przecinania pod domem elektryczną Makitę UC 3530A 2kW (lekka, dobrze wyważona). NAC jest ciężki i po całym dniu cięcia bolą ręce. I tuta Makita mi się sprawdza mimo kabla (jak sam pień to mi kabel za bardzo nie przeszkadza) a jest odporna na przeciążenia - sprzęgło odśrodkowe, metalowe tryby, wyłącznik nadmiarowy).
  • Poziom 22  
    ^ToM^ napisał:
    Jak do pracy zawodowej, to ww. się nadaje jak do pracy w swoim ogrodzie czy gospodarstwie albo działce, to lepszym wyborem będzie zakup taniej marketowej pilarki za 300-400 zł.
    Zależy co przez to rozumiesz. W gospodarstwie czasami też się tnie nie mniej niż będąc zawodowym pilarzem. Ja mam Husquwarna 345 już od 12 lat i działa bezawaryjnie . Żadna za 300-400 tyle nie przeżyje.
  • Poziom 35  
    Krzys55 napisał:
    ^ToM^ napisał:
    Jak do pracy zawodowej, to ww. się nadaje jak do pracy w swoim ogrodzie czy gospodarstwie albo działce, to lepszym wyborem będzie zakup taniej marketowej pilarki za 300-400 zł.
    Zależy co przez to rozumiesz. W gospodarstwie czasami też się tnie nie mniej niż będąc zawodowym pilarzem. Ja mam Husquwarna 345 już od 12 lat i działa bezawaryjnie . Żadna za 300-400 tyle nie przeżyje.


    Tym, że ilość wydanych środków często jest nadmierna dla zamierzonego efektu.
    Ja od kilkunastu lat używam pilarki Handy-Power z Castoramy, kupionej za około 300 zł i do dziś działa niezawodnie. Fakt nie jestem drwalem, ale często jej używam do różnych prac w gospodarstwie. Prócz wymiany świecy i łańcucha i okresowego czyszczenia nie wymagała dotąd żadnych innych czynności serwisowych. Teraz mi powiedz, po co miałbym wtedy wydać 1500 zł, skoro to co robię mogę wykonać 300-400 zł?
    To miałem na myśli.
  • Poziom 34  
    Ja jak już pisałem też mam NACa, ale troszkę mniejszego. Tania, marketowa piła. Używam w zasadzie do podcinania, bo ciężka. Do okrzasowania się nie nadaje bo za ciężka. Do tego mam malutkiego Oleo-Maca. Dobry, firmowy sprzęt. Ale mam na myśli piły sprzed 20-25 lat. Były niezawodne. Dzisiejszego sprzętu Oleo-Maca nie znam i nie wiem jak u nich z niezawodnością. Makita to też dobra firma. Mam, ale elektryczną. Kupiłem ją jak mi padła tania, szósta marketowa elektryczna piła. A popracowała może 5 sek jak trafiłem na grubego gwoździa i poszła zębatka. A w Makicie którą kupiłem są metalowe zębatki. Ale to też produkcja sprzed 10 lat. Pewnie dzisiejsze nie są tak wytrzymałe.
  • Poziom 35  
    Z NAC'a mam jedynie kosę spalinową. Mam ją też z 5 lat i do dziś działa bez awarii. Także kosztowała kilkaset zł. Zatem jak padnie bez żalu wymienię na nową. :)