Witam Wszystkich.
Kilka tygodni temu znajomy zapytał mnie jak ma rozprowadzić instalację pod sterowanie roletami. Chodziło o to, żeby mógł sterować każda roleta indywidualnie, a jednym przyciskiem podnieść / opuścić rolety w całym domu. Poleciłem Doprowadzenie kabli (zarówno od silnika rolety jak i od przycisku roletowego) do rozdzielni. Wtedy miał zainstalować sterowniki w rozdzielni i po kłopocie. Po czym okazało się, że kabel od silnika roletowego doprowadził do puszki pod przycisk. Dochodzi tam również zasilanie wzięte z gniazda i skrętka, która schodzi się do rozdzielni. Pod przyciskiem, który ma sterować centralnie całością ma doprowadzoną tylko skrętkę, która również schodzi się do rozdzielni.
W zaistniałej sytuacji poleciłem zamontowanie sterowników do rolet w puszkach pod przyciskami. Wyszło na to, że nie ma już miejsca w puszkach... Wiem, że najlepszym wyjściem byłaby wymiana puszek pod przyciskami na te z kieszenią na elektronikę, ale też nie chce, bo już ma pomalowane na gotowo ;-/. O tyle o ile lokalne sterowanie zrobi bez problemu bez sterowników nawet. Pytanie co ze sterowaniem centralnym? Zna ktoś jakieś sprawdzone rozwiązanie, żeby nie trzeba było dokładać puszek, albo wymieniać istniejących na te z kieszenia? Czy sprawdzi się np. dołożenie pod każdy przycisk dwóch przekaźników RM85? Czy to słaby pomysł?
Pozdrawiam,
Kilka tygodni temu znajomy zapytał mnie jak ma rozprowadzić instalację pod sterowanie roletami. Chodziło o to, żeby mógł sterować każda roleta indywidualnie, a jednym przyciskiem podnieść / opuścić rolety w całym domu. Poleciłem Doprowadzenie kabli (zarówno od silnika rolety jak i od przycisku roletowego) do rozdzielni. Wtedy miał zainstalować sterowniki w rozdzielni i po kłopocie. Po czym okazało się, że kabel od silnika roletowego doprowadził do puszki pod przycisk. Dochodzi tam również zasilanie wzięte z gniazda i skrętka, która schodzi się do rozdzielni. Pod przyciskiem, który ma sterować centralnie całością ma doprowadzoną tylko skrętkę, która również schodzi się do rozdzielni.
W zaistniałej sytuacji poleciłem zamontowanie sterowników do rolet w puszkach pod przyciskami. Wyszło na to, że nie ma już miejsca w puszkach... Wiem, że najlepszym wyjściem byłaby wymiana puszek pod przyciskami na te z kieszenią na elektronikę, ale też nie chce, bo już ma pomalowane na gotowo ;-/. O tyle o ile lokalne sterowanie zrobi bez problemu bez sterowników nawet. Pytanie co ze sterowaniem centralnym? Zna ktoś jakieś sprawdzone rozwiązanie, żeby nie trzeba było dokładać puszek, albo wymieniać istniejących na te z kieszenia? Czy sprawdzi się np. dołożenie pod każdy przycisk dwóch przekaźników RM85? Czy to słaby pomysł?
Pozdrawiam,