Witajcie, napotkałem wczoraj taki oto problem, ale po kolei.
Mam zamiar zbudować mega duży powerbank z ogniw z baterii laptopowych. W tym celu zakupiłem w.w baterie laptopowe + 2 ładowarki do ogniw + miernik pojemności żeby wiedzieć które ogniwa się nadają. Mierzyłem te akumulatorki już kilka dni, większość ogniw samsung wydawały pojemność około 1900-2100mAh.
I tutaj doszedłem do ogniw SANYO UR18650 R1112.
Podłączyłem je jak zwykle do ładowarki na noc, zresetowałem liczniki pojemności i poszedłem spać, z rana wstaję i zastaje taki widok:
Zestaw ładowania nr 1: 9godzin 11min ładowania, pojemność 6505mAh i ciągle ładuje, napięcie na ogniwie 4,12v - ogniwo gorące
Zestaw ładowania nr 2: 9godzin 9min ładowania, pojemność 3707mAh i ciągle ładuje, napięcie na ogniwie 4,11v - ogniwo zimne.
Jak to możliwe? O co tu chodzi? Przecież to jest nierealne żeby zwykłe ogniwo 18650 miało taką pojemność, nie mam aktualnie pojęcia co z tym robić.
Mam zamiar zbudować mega duży powerbank z ogniw z baterii laptopowych. W tym celu zakupiłem w.w baterie laptopowe + 2 ładowarki do ogniw + miernik pojemności żeby wiedzieć które ogniwa się nadają. Mierzyłem te akumulatorki już kilka dni, większość ogniw samsung wydawały pojemność około 1900-2100mAh.
I tutaj doszedłem do ogniw SANYO UR18650 R1112.
Podłączyłem je jak zwykle do ładowarki na noc, zresetowałem liczniki pojemności i poszedłem spać, z rana wstaję i zastaje taki widok:
Zestaw ładowania nr 1: 9godzin 11min ładowania, pojemność 6505mAh i ciągle ładuje, napięcie na ogniwie 4,12v - ogniwo gorące
Zestaw ładowania nr 2: 9godzin 9min ładowania, pojemność 3707mAh i ciągle ładuje, napięcie na ogniwie 4,11v - ogniwo zimne.
Jak to możliwe? O co tu chodzi? Przecież to jest nierealne żeby zwykłe ogniwo 18650 miało taką pojemność, nie mam aktualnie pojęcia co z tym robić.