Mam domek w ktorym nie mieszkam jeszcze (brak ogrzewania i okien) w zeszlym roku podlaczylem sobie wode, nie wpuszczalem jej w obieg bo po co, troche owinalem wodomierz i rure przed nim, ale co sie stalo widac na zalaczanym obrazku, lod rozwalil mi zawor, pomijajac fakt, ze bede musial go wymienic i raczej sam tego nie zrobie, bo to pierwszy zawor przed wodomierzem, chce sie zabezpieczyc przed kolejna zima. Mysle ze w sumie jak bym mocno tego wszystkiego nie zaizolowal to i tak jest realne ryzyko ze sytuacja sie powtorzy ( a najgorzej, ze zadko tam bywam i jakby mi kilka zimowych dni woda leciala to by bylo nie wesolo). pomyslalem zeby moze zalozyc kilka opornikow na zawory, wodomierz i na wszelki wypadek na ten kawalek rury, ktory wychodzi z ziemi.
Teraz czekam na rady co i jak. chyba lepiej dac je przez trafo, zeby sie nie pojawilo 230V w rurach;) pewnie zrobie to na 12V, ale jakie zastosowac rezystory?? jaka moc bedzie odpowiednia, zeby ani lod ani wrzatek nie wywlil zaworow za rok, aha na te oporniki i tak dam jakas izolacje, zeby nie dogrzewac duzej kotlowni w ktorej zamiast okien mam dykte:D a moze dac do tego termostat, ktory by utrzymywal kilka kilka stopni na plusie?? co o tym wszystki myslicie??
Teraz czekam na rady co i jak. chyba lepiej dac je przez trafo, zeby sie nie pojawilo 230V w rurach;) pewnie zrobie to na 12V, ale jakie zastosowac rezystory?? jaka moc bedzie odpowiednia, zeby ani lod ani wrzatek nie wywlil zaworow za rok, aha na te oporniki i tak dam jakas izolacje, zeby nie dogrzewac duzej kotlowni w ktorej zamiast okien mam dykte:D a moze dac do tego termostat, ktory by utrzymywal kilka kilka stopni na plusie?? co o tym wszystki myslicie??