Nie, to musi być taki miernik, który najpierw rozładuje baterię do jakiegoś określonego poziomu, później będzie ładował stałym prądem mierząc czas, po naładowaniu wyliczy ile ładował i jakim prądem i na podstawie tego daje wynik. Jedyne co mi przychodzi na myśl, to taka chałupnicza metoda, która mniej więcej może coś tam powie o pojemności baterii - nie testowałem, ale opiszę to tak:
-naładuj baterię w telefonie do pełna
-weź jakiś rezystor mocy i rozładuj przez niego baterię (poza telefonem), wstaw też w obwód amperomierz żebyś wiedział jaki prąd płynie przez rezystor, mierz czas
-co parę minut odłącz rezystor i włóż baterię do telefonu, sprawdź czy się włączy. Jak przestanie się włączać koniec testu
-pomnóż sobie prąd rozładowania w miliamperach (pewnie nie będzie stały więc zrób z niego średni, liczony na podstawie prądu na początku i na końcu testu) przez czas (w godzinach), który trwał test
Zrób ten sam test dla baterii, której pojemność znasz - po wyłączeniu telefonu będziesz miał takie dane jak: czas rozładowywania, średni prąd rozładowywania i pojemność baterii. Teraz weź sprawdź, czy dłużej rozładowywałeś nieznaną baterię - jeśli tak, to wylicz ile godzin dłużej, pomnóż ten wynik przez średni prąd rozładowania i dodaj do pojemności znanaj baterii.
Trochę zagmatwane, ale teoretycznie ma szansę wyliczyć na oko z +/-10% dokładnością.
Rezystor weź taki, żeby prąd płynący przez niego był liczbą odpowiadającą ok. 1/10 pojemności znanaj baterii. Na początku testu nie musisz wkładać baterii co kilka minut do telefonu, dopiero po kilku godzinach zacznij to robić.
Jak jeszcze nie odechciało ci się testowania - napisz o efektach, jestem ciekawy.
Oho,
sim widzę że byłeś szybszy