Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wyszukiwanie uszkodzonych elementów

21 Wrz 2005 18:26 1872 18
  • Poziom 10  
    Próbuję naprawić wzmacniacz, więc wczoraj pożyczyłem woltomierz i zabrałem się za pomiary. Wpierw sprawdziłem transformator i jest OK. Dalej przeszedłem do pierwszej płytki od zasilania.
    Schemat znajduje się tu:
    http://toya.net.pl/~julas/schemat.png

    Przytykając końcówki woltomierza do nóżek C311 i C312 otrzymuję napięcie około 25V, więc, jak mi się zdaje jest dobrze. Dalej próbuje zmierzyć napięcie przy R303 i C305 i tam wskazówka już ani drgnie. Czy oznacza to, że wina leży po stronie C311 i/lub C312?

    Pytanie pewnie nieco głupie, ale moja wiedza nie jest wystarczająca, aby ten schemat w ogóle zrozumieć, a takiej naprawy podejmuję się po raz pierwszy (sprzęt jest stary, więc wolę sam spróbować niż płacić za naprawę).

    Pozdrawiam.
  • Pomocny post
    Poziom 25  
    Witam !
    Zacznijmy po kolei - z reguły napięć nie mierzy się na elementach ale w poszczególnych punktach układu w stosunku do masy ( chyba, że opis schematu podaje inaczej ) Masa zaznaczona jest prostopadłą lub ukośną kreseczką na zakończeniu ścieżki schematu. W Twoim przypadku będzie to pkt 53. W stosunku do tego pkt-u mierz napięcia. Czyli minus miernika na pkt 53, a plus miernika na pkt-y gdzie np. są podane napięcia na schemacie.
    Powodzenia.
  • Poziom 10  
    Dzięki za radę. Dopiero dziś miałem czas się za to zabrać. Sprawdziłem wszystkie 3 punkty kontrolne na tej płytce tak jak poradziłeś i w żadnym nie ma napięcia... Co w takim razie robić? Co i gdzie mierzyć?

    Zmierzyłem jeszcze w punkcie 57 - brak. Próbowałem mierzyć przy nóżkach C313 i C314 i przy jednej nóżce każdego z nich jest napięcie, przy drugiej nie. C313 wcześniej wymieniałem bo był spalony (wziąłem taki sam kondensator z płytki radia, które i tak nie jest przestrojone).
    Ponadto zauważyłem, że płytka jest lekko przypalona w punkcie 59 i w miejscu połączenia C314, D308, D307 oraz C313 (na schemacie tuż powyżej punktu 59), a C314 ma na jednej nóżce taki malutki jakby bąbelek z cyny (wygląda jakby wypłynął ze środka, ale niekoniecznie).

    Czyżby C314 był też walnięty? I czy to możliwe, że w wyniku spalenia się C313 nastąpiło jakieś zwarcie? No bo inaczej skąd te przypalenia...
  • Poziom 25  
    Witam !
    A nie masz Ty przypadkiem przestawionego miernika na zmienne napięcie ?
    W pkt. 57 musisz mieć napięcie - nie wiem dokładnie ile na pewno nie mniej jak 30V ale stałe.
  • Poziom 10  
    Jak to muszę? Nawet jak coś jest nie tak z C314, D308, D307 lub C313? Może i muszę, ale nie mam... Sprawdzałem ustawieniami dla stałego i zmiennego.

    Sprawdziłem jeszcze raz trafo - jest napięcie około 35V, ale tylko jak sprawdzam jako prąd zmienny (zmienny jest oznaczony ~ prawda?), przy stałym wskazówka tylko ledwo drgnie (prawie niezauważalnie).
  • Poziom 25  
    No może nie musisz, ale powinieneś. Kondensatory C311, 312, 313, 314 pomińmy bo gdyby miały zwarcie gotowałoby Ci się trafo, gdyby ich nie było też nic by się nie działo. Gdyby któraś z diod miała zwarcie byłoby tak jak przy zwartym kondensatorze, gdyby miały przerwę to wtedy rzeczywiście mogłoby napięcia na wyjściu nie być. Sprawdź też czy na wyjściu pkt 57jest podpięty kondensator elektrolityczny potrzebny do wyfiltrowania nap. wyjściowego. Zacznij wobec tego od przemierzenia diod.
    Odnośnie tych przypaleń - to typowe dla starszego sprzętu, gdzie diody są lutowane blisko płytki i pod wpływem ich temperatury płytka z czasem nabiera wyglądu przypalonej a czasami nawet się zwęgla. Obejrzyj to dokładnie może druk w tym miejscu jest pęknięty czy odpalony przy nóżce diody.
  • Poziom 10  
    mietex napisał:
    No może nie musisz, ale powinieneś. Kondensatory C311, 312, 313, 314 pomińmy bo gdyby miały zwarcie gotowałoby Ci się trafo, gdyby ich nie było też nic by się nie działo.


    No przecież właśnie nic się nie dzieje i w tym problem!

    Cytat:
    Gdyby któraś z diod miała zwarcie byłoby tak jak przy zwartym kondensatorze, gdyby miały przerwę to wtedy rzeczywiście mogłoby napięcia na wyjściu nie być. Sprawdź też czy na wyjściu pkt 57jest podpięty kondensator elektrolityczny potrzebny do wyfiltrowania nap. wyjściowego.


    Jeśli chodzi o to co na schemacie przedstawione jest jako C309 to nie mogę tego zlokalizować nigdzie. Żadnego innego eletrolitycznego w pobliżu punktu 57 też nie ma.
    Ten sprzęt działał przez ponad 20 lat i przestał z dnia na dzień, ale nie sądzę, aby przyczyną był kondensator, który podwinął nóżki i uciekł ;)

    Cytat:
    Zacznij wobec tego od przemierzenia diod.


    Jestem laikiem, można prosić o jakies wskazówki jak mierzyć diody?
  • Poziom 25  
    Źle się wysłowiłem pisząc o kondensatorach, że gdyby ich nie było to nic by się nie działo - powinno być nic by się nie stało tzn. napięcie powinno być i bez nich. Na teraz powiedzmy, że są to kondensatory przeciwzakłóceniowe - może ich nie być. Kondensator filtrujący o którym mówię może znajdować się w innym miejscu ze względu np. na duże wymiary i podłączony może być do płytki przewodami.
    Co do pomiaru diod to zależy jaki masz miernik, jeśli jest opcja pomiaru diod to nie ma problemu: na tym zakresie wykonujemy dla diody dwa pomiary, na jednym miernik powinien wskazać OL a po zamianie końcówek powinien wskazać około 0,6V - wtedy dioda jest dobra.
    Jeśli przy obu pomiarach będzie OL - dioda ma przerwę, jeśli oba pomiary wykażą mniej niż np. 0,1 dioda jest zwarta. Ale zwarte diody wykluczyliśmy gdyż powodowałyby one przeciążanie trafa co powodowałoby przepalanie się bezpiecznika.
  • Poziom 10  
    mietex napisał:
    Źle się wysłowiłem pisząc o kondensatorach, że gdyby ich nie było to nic by się nie działo - powinno być nic by się nie stało tzn. napięcie powinno być i bez nich. Na teraz powiedzmy, że są to kondensatory przeciwzakłóceniowe - może ich nie być.

    Ach, teraz jasne ;)

    Cytat:
    Kondensator filtrujący o którym mówię może znajdować się w innym miejscu ze względu np. na duże wymiary i podłączony może być do płytki przewodami.

    A to ten największy bydlak! Faktycznie jest podłączony kabelkami i wygląda (wizualnie) OK.

    Cytat:
    Co do pomiaru diod to zależy jaki masz miernik, jeśli jest opcja pomiaru diod to nie ma problemu: na tym zakresie wykonujemy dla diody dwa pomiary, na jednym miernik powinien wskazać OL a po zamianie końcówek powinien wskazać około 0,6V - wtedy dioda jest dobra.
    Jeśli przy obu pomiarach będzie OL - dioda ma przerwę, jeśli oba pomiary wykażą mniej niż np. 0,1 dioda jest zwarta. Ale zwarte diody wykluczyliśmy gdyż powodowałyby one przeciążanie trafa co powodowałoby przepalanie się bezpiecznika.

    Ciężko mi powiedzieć jaki mam miernik, więc zrobiłem zdjęcie:
    http://toya.net.pl/~julas/elizabeth/ (plik miernik.jpg, zamieściłem także skany schematu i zdjęcia tej płytki, o której mówię, przypalenia widać na górnym zbliżeniu).
    Da się tym wykonać te pomiary?
  • Poziom 19  
    Skoro nieiwesz jak sie diody sprawdza to moze lepiej sie niezabieraj za naprawe , bo to może pogorszyć sytłację
  • Poziom 10  
    Wątpię, aby opłacało mi się to dawać do serwisu - pewnie za naprawę zapłaciłbym więcej niż za podobny sprzęt z komisu. Więc tak naprawdę dużo nie ryzykuję.
  • Pomocny post
    Poziom 25  
    Spróbujmy jeszcze trochę to pociągnąć. Miernik masz analogowy więc aby pomierzyć złącze półprzewodnikowe np. diodę - ustaw go na pomiar oporności R (trzeba chyba przełożyć końcówki do innego gniazda ?) przełącznik X100. Wylutuj po kolei diody przynajmniej jednym końcem i przykładając do niej końcówki miernika w jedną stronę wskazówka ma się nie wychylać w ogóle lub bardzo minimalnie, zaś przykładając odwrotnie wskazówka ma się znacznie wychylić. Tak samo sprawdzamy złącza tranzystora tzn. kolektor-baza i emiter-baza.
    A tak przy okazji w supermarketach można za 20 zł. kupić całkiem wystarczający dla początkujących miernik cyfrowy.
    Jeśli diody okażą się dobre to szukaj przerwy w połączeniach. Na tym elektrolicie, który znalazłeś ma być 50V.
  • Poziom 10  
    Dzięki, że nie straciłeś jeszcze wiary we mnie ;)
    Wpierw próbowałem mierzyć bez odlutowania czegokolwiek, ale doszedłem do wniosku, że pomiary są wtedy nieprawdziwe (na wszystkich diodach wychodziło OK), więc wtedy zacząłem wylutowywać jedną diodę i co się okazało? Że jest w połowie ukruszona, od spodu tak, że akurat nie mogłem tego dostrzec (nie mogłem już wykonać pomiaru bo jedna nóżka z połową zawartości odpadła, gdy wyjmowałem diodę)! I przypomniałem sobie całą historię. Zacznę więc od początku.

    Jakoś ponad miesiąc temu w tym radiu wysiadł główny bezpiecznik (jeszcze przed trafo). Kupiłem nowy, wsadziłem i wszystko grało, więc stwierdziłem, że bezpiecznik padł ze starości. Przy okazji wymiany bezpiecznika wymieniłem też jego gniazdo bo się już rozpadało. Kiedy rozkręcałem obudowę, wypadł z niej jakiś ukruszony fragment (wtedy myślałem, że to jakiś rezystor, ale to właśnie była ta dioda). Popatrzyłem, ale nic ukruszonego nie wypatrzyłem, więc skręciłem całość i mając nadzieję, że było to coś z płytki radia, włączyłem wzmacniacz. Ku mej radości wszystko działało bez najmniejszych problemów.

    Aż tu po miesiącu od tego incydentu sprzęt nagle przestał działać (włączyłem rano i już nie grał). Teraz seria pytań:
    - Czy to dlatego, że z diodą było coś nie tak, mógł wywalić główny bezpiecznik?
    - Czy to możliwe, że ta dioda działała jeszcze przez miesiąc mimo, że ukruszyło się pół jej obudowy?
    - Czy właśnie z powodu uszkodzenia tej diody mógł ucierpieć kondensator C313 (był spalony)?

    Jutro pójdę do sklepu i kupię taką diodę (albo kilka na zapas), więc kolejne pytania:
    - Czy powinienem wziąć do sklepu działający egzemplarz takiej diody, czy też wystarczy ta uszkodzona (z symboli są na niej tylko dwa zielone paski)?
    - Czy skoro jeden z kondensatorów ucierpiał to wypadałoby wymienić wszystkie, bo też mogą być nadszarpnięte (i tak mam w domu cztery 47n/100V)?
    - Czy wymienić wszystkie diody, na wszelki wypadek (żeby znowu nie było rewolucji)?
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    Wymień wszystkie diody (kosztują grosze) najlepiej na 1N4007
  • Poziom 10  
    Dzięki za odpowiedź.
    Domyślam się, że diodą Zenera nie zastąpiej prostowniczej (bo Zenera akurat mam kilka)? Pewnie głupie pytanie... muszę kupić jakąś książkę z podstawami elektroniki.
    A co z resztą moich pytań, zwłaszcza:
    - Czy to dlatego, że z diodą było coś nie tak, mógł wywalić główny bezpiecznik?
    - Czy właśnie z powodu uszkodzenia tej diody mógł ucierpieć kondensator C313 (był spalony)?
    - Czy skoro jeden z kondensatorów ucierpiał to wypadałoby wymienić wszystkie, bo też mogą być nadszarpnięte (i tak mam w domu cztery 47n/100V)?
  • Poziom 25  
    Jeśli ten kondensator był zwarty czyli przebity czyli uszkodzony to przepalenie się bezpiecznika było jego obowiązkiem.
    Diody wymień wszystkie cztery (dioda zenera nie zastąpi diody prostowniczej - dobry pomysł z tą literaturą fachową ), kondensatory jeśli masz to wymień nie zaszkodzi i nie pomoże.
  • Poziom 30  
    jednak kolego bez podstaw ani rusz....

    Ale zycze powodzenia i samo zaparcia...

    Dodano po 5 [minuty]:

    jesli bys sie uparl to wymiana wszystkich elementow z tego bloku schematu to koszt kolo 7zl :)
  • Poziom 12  
    Przepraszam, że trochę nie na temat:
    podziwiam mietex'a za cierpliwość a julasg'a za dociekliwość i nie zrażanie się uszczypliwymi uwagami - a obydwu za poczucie humoru. Myślę, że jak się julasg poduczy to będą z niego "ludzie". Gdybym miał Elizabetkę to też bym w niej grzebał - z sentymentu...
  • Poziom 10  
    Ogromne dzięki dla wszystkich, którzy mi pomogli, w tym, prócz osób z tego wątku, jeszcze dla Predatora (_PREDATOR_), który udzielił mi pierwszych wskazówek i podesłał czytelny schemat Elizabeth Hi-Fi.
    Wzmak działa po wymianie tej ukruszonej diody jak przed awarią :D
    Za pozostałe trzy diody i za wymianę kondensatorów wezmę się później, ale też na wszelki wypadek wymienię, w końcu elementy pracujące w tym samym układzie i tak samo stare.