Witam. Pralka przy starcie tak jakby chciała ruszyć bo słychać, że dostaje napięcie i bęben lekko rusza (w tym momencie, np na samym odwirowaniu spada czas z 10 minut do 9 minut), ale od razu się resetuje i tak w kółko. Szczotki wydają się odpowiednio długie, komutator oczyszczony, w gniazdku 230V, hydrostat sprawny. Na elektronikę patrzyłem, ale tylko okiem, przypaleń żadnych nie widać, nie mam pojęcia co może być powodem. Ma ktoś może jakieś pomysły albo miał podobny problem, który udało się rozwiązać? Pozdrawiam