Ostatnio podlaczalem do mojej nowej centrali Ca-6 sygnalizator (SPLZ 1011 Satela) No i za zadne skarby nie chcialo dzialac. Wszystko robilem oczywiscie zgodnie z instrukcja....
No i rowniez zgodnie z nia wkurzylem sie w pewnym momencie
i polaczylem ze soba rezystorem 2,2 Kohma kabel od wyzwalania sygnalu dzwiekowego tegoz sygnalizatora z masa GND i podlaczylem pod wyjscie OUT 3....
No i od tego momentu klops. Centrala jest glucha!
Bo podlaczeniu zasilania tylko co jakies 5 s zapala sie dioda "dialer" i robi takie "pyk" i nic. Klawiatura nie dziala tylko jest podswietlona. Zadne diody nie dzialaja. Probowalem restartu "z kolkow" i tylko na moment sie zalacza klawiatura, swieci co druga dioda i wysyla kilka dlugich sygnalow. Potem sie wylacza i nic....
Czy mogla nawalic centrala? Np. Przepiecie czy cos? Czy moze cos innego?
Czekam na pomoc
Z gory dziekuje
No i rowniez zgodnie z nia wkurzylem sie w pewnym momencie
No i od tego momentu klops. Centrala jest glucha!
Bo podlaczeniu zasilania tylko co jakies 5 s zapala sie dioda "dialer" i robi takie "pyk" i nic. Klawiatura nie dziala tylko jest podswietlona. Zadne diody nie dzialaja. Probowalem restartu "z kolkow" i tylko na moment sie zalacza klawiatura, swieci co druga dioda i wysyla kilka dlugich sygnalow. Potem sie wylacza i nic....
Czy mogla nawalic centrala? Np. Przepiecie czy cos? Czy moze cos innego?
Czekam na pomoc