Witam, tak jak w temacie po jakimś czasie może 2 tygodni wyjąłem znów swój laptop (Asus X550CL) z półki aby z niego skorzystać a tu patrze i się nie załącza (dodam że 2 tyg temu jeszcze normalnie działał), laptop po podłączeniu ładowarki lekko tak jakby piszczał, ale to raczej normalne gdyż uruchomił się proces ładowania jego akumulatora. Po dokładnym przemyśleniu sprawy postanowiłem wyjąć baterię podtrzymującą bios i odczekać 10 sekund i ponownie ją włożyć. I nareszcie się udało laptop ożył, ale radość moja nie trwała zbyt długo, ponieważ kiedy go wyłączyłem i chciałem jeszcze raz załączyć to pokazał się taki sam objaw, czyli żadna dioda nie świeci (oprócz tej co wskazuje ładowanie laptopa) i laptop się nie uruchamia, nawet się nic nie zakręci ani nic. Sprawdziłem już napięcie baterii biosu i wynosi ono 3,08V więc stwierdzam że jest to wystarczające napięcie do jego funkcjonowania. Ale za to gdy bateria jest cały czas wyjęta to laptop bez problemu się uruchamia. Proszę kolegów o pomoc bo rzeczywiście nie raz naprawiałem laptopa/komputer więc niby powinienem wiedzieć co jest nie tak a jednak z takim czymś to się nigdy jeszcze nie spotkałem. Z góry dziękuję wszystkim za pomoc i pozdrawiam