Witam. Jestem użytkownikiem przetwornicy napięcia Kemot prosinus 300 URZ3404. Stanowi ona zasilanie awaryjne pieca C.O. na paliwo stałe.
W połączeniu z akumulatorem 40 ah daje to 4-5 godzin pracy po zaniku napięcia, przy obciążeniu pompą obiegową na pierwszym stopniu 30 watt.
Mam pytanie o dziwne moim zdaniem działanie układu AVR. Problem zobrazują zdjęcia. Górna wartość to nap.wejściowe z sieci, dolna to wyjściowe z przetwornicy. Po przekroczeniu nap.240V AVR obcina nap. wyjściowe do wartości 215V. Ale jak jest 239 to nie reaguje. Chodzi mi o to dlaczego z 240 i więcej volt obcina tak dużo, a nie na 230 na przykład. Dodam, że po zaniku napięcia na pracy z aku. napięcie jest 230V. Kończy mi się gwarancja i nie wiem czy tak to zostawić czy zareklamować. Może ktoś korzysta z takiego rozwiązania i doradzi. Poza tym urządzenie działa bardzo dobrze. Przełącza niezauważalnie dla sterownika pieca, pompa działa cicho nie nagrzewa się zbytnio. Ale jak z przetwornicy wychodzi 215, a jak 240 to różnicę słychać. Dodaję zdjęcia.
W połączeniu z akumulatorem 40 ah daje to 4-5 godzin pracy po zaniku napięcia, przy obciążeniu pompą obiegową na pierwszym stopniu 30 watt.
Mam pytanie o dziwne moim zdaniem działanie układu AVR. Problem zobrazują zdjęcia. Górna wartość to nap.wejściowe z sieci, dolna to wyjściowe z przetwornicy. Po przekroczeniu nap.240V AVR obcina nap. wyjściowe do wartości 215V. Ale jak jest 239 to nie reaguje. Chodzi mi o to dlaczego z 240 i więcej volt obcina tak dużo, a nie na 230 na przykład. Dodam, że po zaniku napięcia na pracy z aku. napięcie jest 230V. Kończy mi się gwarancja i nie wiem czy tak to zostawić czy zareklamować. Może ktoś korzysta z takiego rozwiązania i doradzi. Poza tym urządzenie działa bardzo dobrze. Przełącza niezauważalnie dla sterownika pieca, pompa działa cicho nie nagrzewa się zbytnio. Ale jak z przetwornicy wychodzi 215, a jak 240 to różnicę słychać. Dodaję zdjęcia.