Pamięć RAM jest wykorzystana w bardzo dużym stopniu, czyli pamięci RAM w komputerze jest powoli za mało do ilości rzeczy, która jest na nim aktualnie uruchomiona. Dysk twardy ma za niską wydajność aby płynnie pracować z Windows 10. Na początek warto ograniczyć ilość uruchomionych aplikacji i zobaczyć, które aplikacje rzeźbią tak na dysku (może to wynikać z małej ilości RAM - wtedy dysk jest obciążony korzystaniem z pliku wymiany - swap, mogą to być aktualizacje automatyczne - ten mechanizm jest mocno niedopracowany i na dyskach talerzowych zarzyna taki dysk na maksa, mogą to być jeszcze inne procesy korzystające intensywnie z dysku).
Dysk już ma drobne problemy z mechaniką (według odczytu z CDI), to też będzie się przekładać na jego obniżoną wydajność.