Mam problem, po jakims czasie uzywania przewod na wyjsciu jacka sie uszkodzil i ciagle przerywalo. No wiec pokiego bede kupowal nowe slychawki jak wystarczy tylko przelutowac i problem z glowy.
Teoretycznie 5min i z glowy ale nie wiem qrwa co to jest za jakis patent bo ciagle lapie mi jakies zwarcia jak poruszam wtyczka. Juz 3 raz ucinam kabel i lece od nowa i za kazdym razie to samo.
Mam teorie ze pod wplywem ciepla z lutownicy ten lakier izolacyjny zaczyna sie topic i lapie zwarcia z masa gdzies przy samym koncu izolacji. Juz kombinowalem na rozne sposoby ale zawsze na koncu jak troche powyginam kablem tuz przy jacku to lapie zwarcie. (Kabel jest ok, tylko jak sie pociagnie troche go z wtyczki to przerywa)
I moje pytanie: Macie jakis patent na zlutowanie tego? Bo z tego co widze to chyba nalezalo by to wszystko jakos zalac - tak jak bylo w oryginale - bo inaczej to chyba nie da rady tego uniknac.
Teoretycznie 5min i z glowy ale nie wiem qrwa co to jest za jakis patent bo ciagle lapie mi jakies zwarcia jak poruszam wtyczka. Juz 3 raz ucinam kabel i lece od nowa i za kazdym razie to samo.
Mam teorie ze pod wplywem ciepla z lutownicy ten lakier izolacyjny zaczyna sie topic i lapie zwarcia z masa gdzies przy samym koncu izolacji. Juz kombinowalem na rozne sposoby ale zawsze na koncu jak troche powyginam kablem tuz przy jacku to lapie zwarcie. (Kabel jest ok, tylko jak sie pociagnie troche go z wtyczki to przerywa)
I moje pytanie: Macie jakis patent na zlutowanie tego? Bo z tego co widze to chyba nalezalo by to wszystko jakos zalac - tak jak bylo w oryginale - bo inaczej to chyba nie da rady tego uniknac.