logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Koronawirus(pandemia szaleje) czy dbamy o zdrowie?

td-c 19 Kwi 2020 21:06 579 2
REKLAMA
  • #1 18631608
    td-c
    Poziom 19  
    Posty: 519
    Pomógł: 24
    Ocena: 15
    Z informacji jakie do mnie docierają na Covid-19 umierają osoby słabe, ze słabą odpornością i z innymi chorobami.
    Dlatego covid-19 jest bardzo niebezpieczny dla starszych osób bo duży procent (%) taki osób mają choroby, serca, cukrzyca, nadciśnienie itd...
    Ale koronawirus atakuje też młode organizmy, młodzi też mogą mieć złą odporność lub choroby, początki chorób co na starość wyjdą.
    Ale nie o to chodzi w tym wątku. Główny cel jest taki. Czy próbujemy podnieść naszą oporność? Np Imbirem, czosnkiem lub
    witaminami w kapsułkach. A może olewacie to i nie myślicie jak podnieść odporność organizmu?
  • REKLAMA
  • #2 18637266
    Ture11
    Poziom 39  
    Posty: 5414
    Pomógł: 573
    Ocena: 1119
    Piąty rok próbuję się wysypiać. Koronawirus nie pomógł, nadal chodzę spać po pierwszej....

    Dodano po 44 [sekundy]:

    td-c napisał:
    witaminami w kapsułkach

    No, przyznaje się, zacząłem brać tabletkę D3.
  • #3 18638834
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12503
    Pomógł: 623
    Ocena: 1175
    td-c napisał:
    Czy próbujemy podnieść naszą oporność? Np Imbirem, czosnkiem lub
    witaminami w kapsułkach.


    Nie, bo to nie działa. To nie są nawet półśrodki. Kapsułki i wszelkie suplementy, tak naprawdę bardziej szkodzą niż pomagają, bo z reguły są używane kompletnie niewłaściwie. Żeby suplementacja miała sens, to musi być prowadzona indywidualnie pod konkretną osobę i braki jakie faktycznie odczuwa.

    Łykanie pigułek z końskimi dawkami witamin "na wszelki wypadek" to droga do przepaści. Tak naprawdę na niedobory witamin jesteśmy dość odporni. Ale ich przedawkowanie jest często dużo poważniejsze. A witaminy mamy, bo nawet dieta fast food, zawiera jakieś śladowe ilości warzyw i owoców.

    Czosnek czy Imbir to sposoby domowe, o znikomym działaniu na wzrost odporności. Przejście przez układ pokarmowy sprawia, że te roślinki tracą praktycznie wszelkie właściwości.
    Gdyby czosnek był taki super, to jego spożycie powinno ci wyczyścić jelita z flory bakteryjnej, co skończyłoby się mało spektakularnie - podobnie jak się kończy branie antybiotyków bez osłony.

    Na twoją odporność taka naprawdę wpływa zaledwie kilka elementów.
    - Właściwa higiena. Ani pełna higiena, ani całkowity jej brak nie jest dobry. Nadmierna sterylność osłabia odporność, podobnie jak nadmiar patogenów.

    - Tryb życia. Przepracowanie, stres, używki - to znacząco osłabia zdolności obronne organizmu. Podobnie jest zresztą z trybem życia całkowicie jałowym. Prawidłowo rozwijający się organizm musi mieć zarówno właściwą dawkę stymulacji, jak i odpoczynku i regeneracji. Ani za dużo, ani za mało, nie jest dla nas dobrym rozwiązaniem.

    - Predyspozycje genetyczne. Jednych nic nie rusza. Wszyscy w koło kaszlą, prychają, a oni nic. inni od wejścia w cień, robią się chorzy. Czasem twój własny organizm cię zdradza i nie masz szans na obronę. Potomkowie ludzi chorowitych sami są chorowici.
    Kiedyś to była prosta sprawa. Byłeś zdrowy - dożyłeś wieku prokreacji i miałeś dzieci. Nie byłeś zdrowy i silny - umarłeś wcześniej na byle co.
    Śmiertelność w śród dzieci na poziomie 80%, może i brzmi strasznie na dzisiejsze standardy, ale wtedy nagroda z dożycia pełnoletności była naprawdę wartościowa.

    - Kontakt z patogenami. Nie koniecznie chorobowymi i zabójczymi. Dobrze jest jak pogryzie cię czasem komar, pies poliże po mordzie, koci włos wpadnie do herbaty i nie chce się go wyjmować. Układ odpornościowy musi trenować. Komórki obronne mają ograniczony czas życia i mają swoją specjalizację. Jeżeli dopuścisz do zmniejszenia się różnorodności swoich "żołnierzy" to masz mniejszą szansę na pokonanie nieznanego wcześniej czynnika.
    To w pewnym sensie kwintesencja pierwszego punktu. Wojsko musi ćwiczyć i przeprowadzać manewry. Zblazowany "rekrut" nie zabierze się sprawnie do akcji. Ale przemęczeni weterani, też nie będą skuteczni. Musi być pewna równowaga.

    A te wszystkie pigułki i porady są tylko po to by oczyścić jedną rzecz - portfel naiwnego.
REKLAMA