Jeśli masz ponadnormatywne wysokości ścian to warto uwzględnić to w obliczeniach. Jednak większość programów itp wylicza według m2 powierzchni użytkowej pomnożonej przez max szczytowe zapotrzebowanie na m2 powierzchni w temperaturze projektowej czyli w największe mrozy na danym obszarze.
Jeśli salon ma np 30m2 a cały metraż domu to nawet tylko 120m2 (czyli salon z wysokim sufitem to 25%) to i tak liczyłbym na 2,6m2. To jest około 2,6m, nie musi być idealnie. Wartości poniżej i powyżej to są już dla wartości bardziej odległych niż te 2,6m, na plus i na minus.
Ale znając wysokość można sobie wszystko konwertować na kubaturę jak i na powierzchnię, czyli w te i nazad.
Ta strona co masz podaną, wyliczy ci mniej więcej zapotrzebowanie budynku i pi razy oko wyliczy jego koszt (za darmo, jak chcesz porządny audyt energetyczny to trzeba za niego zapłacić, a i tak nie będzie pewnie idealny). Ale sezony grzewcze mamy różne, ostatnimi czasy zimy prawie nie ma, stąd może się wydawać, że strona zawyża zapotrzebowanie roczne na ciepło.
Co nie znaczy że jak ci wyjdzie np 12kW to wystarczy ci 10kW kocioł (wystarczy na 80-90% sezonów grzewczych po czym przy prawdziwej zimie będziesz marzł kilka dni w zimie). Podliczając że źródło ciepła będzie też ogrzewać CWU, trzeba dołożyć z 3kW czyli jak strona pokaże 12kW i będzie też CWU z kotła/pompy to kup z 15kW.
Mniej więcej się zgadza, z racji ciepłych zim już drugi sezon notuję mniejsze niż wyliczone 11 486kWh zapotrzebowanie na energię (akurat gaz ziemny, licząc samo CO, a jeszcze dochodzi z 1000kWh na CWU rocznie). W zeszłym sezonie było to łącznie z CWU ok. 10 000kWh, w tym roku wyjdzie z 9 300kWh.
Daj 12kW . Obliczenia są dla temperatury średniodobowej -20 stopni. Ta pełna moc może będzie Ci potrzebna raz w roku, a i to pewnie nie. Za to przez 99% sezonu kocioł bedzie pracował na mocy 50 % i mniej.
Mniejszy kocioł bedzie dogrzany, bedzie dłużej pracował
w stosunku do przestojów, mniejsze straty kominowe itd.
Wszyscy z uporem pakują za duże kotły, a później duszą je niską temperaturą, bo w 90 % brak zaworów 3D/4D.
U mnie nie ma zaworu ale przy nowym założę. Sugerujesz że 155 uzytkowej plus ciepły garaż da rade 12? Planuje jeszcze jedno ciepłe pomieszczenie nad garażem.
Przy współcześnie ocieplonych budynkach zapotrzebowanie na moc grzewczą jest niższe niż 50W/m2. Kiedyś, kiedy jeszcze były normalne zimy, u mnie przy samej podłogówce wychodziło średnio sezonowo 30-35W/m2. Budynek sprzed 18 lat, dobrze ocieplony jak na tamte czasy, 15 na ścianach, 25 wełny w połaciach i suficie, 10-12 podłoga. Niekorzystny ukłąd budynku , w kształcie litery L.
Na grzejnikowe zakładam 50W/m co daje przy 200m2 realnie 10kW. Nie ma sensu dodawać mocy na CWU , bo i tak kocioł grzeje albo CO, albo CWU.
Daj 12kW . Obliczenia są dla temperatury średniodobowej -20 stopni. Ta pełna moc może będzie Ci potrzebna raz w roku, a i to pewnie nie. Za to przez 99% sezonu kocioł bedzie pracował na mocy 50 % i mniej.
Mniejszy kocioł bedzie dogrzany, bedzie dłużej pracował
w stosunku do przestojów, mniejsze straty kominowe itd.
Wszyscy z uporem pakują za duże kotły, a później duszą je niską temperaturą, bo w 90 % brak zaworów 3D/4D.
Tak jak wyżej popieram. Jaki obieg wody grawitacyjny czy już wymuszony.
Wczoraj zauważyłem ze zrodził sie problem. Piece na ecogroszek będą ciezkie na dostosowanie do drewna. A może zasypowe. Tylko musi być 5 generacji ecodesing.
✨ W dyskusji poruszono kwestię wyliczania mocy pieca CO w zależności od kubatury lub powierzchni. Użytkownicy sugerują, że w przypadku wysokich sufitów warto uwzględnić kubaturę, jednak większość programów obliczeniowych opiera się na powierzchni użytkowej. Wskazano na znaczenie dokładnych obliczeń, zwłaszcza przy zmieniających się warunkach klimatycznych. Użytkownicy podkreślają, że moc pieca powinna być dostosowana do rzeczywistego zapotrzebowania, a nie tylko do teoretycznych wartości. Wskazano również na różne czynniki, takie jak ocieplenie budynku i rodzaj obiegu wody, które wpływają na efektywność systemu grzewczego. Wygenerowane przez model językowy.