leszek95b napisał: SlawekKedra - co do opisów to staram się tak, aby wszystko było jasne bez zbędnego domyślania się co autor miał na myśli .
Zauważyłem to i muszę powiedzieć że czytanie Twoich opisów to przyjemność. Taki sposób pisania zdarza się tutaj niezwykle rzadko. Gdyby każdy tak pisał....
leszek95b napisał: Minimum 1,82 V.
Ok, pozostaw to w takim położeniu.
leszek95b napisał: - T502: B-E: 590, B-C: 587, C-E: 118, E-C: 113, C-B: 1555, E-B: 1543 - jeśli dobrze rozumuję to jest uszkodzony,
Tak, jest uszkodzony.
leszek95b napisał: bo tylko dla B-E i B-C powinny być wartości, reszta nieskończoność?
Generalnie tak, ale te wartości też muszą być odpowiednie, nie jakiekolwiek, poza tym nie dotyczy to darlingtonów.
leszek95b napisał: T503 był spalony, pomierzyłem nowy: E-B: 700, C-B: 600, E-C: nieskończoność, B-C: nieskończoność, B-E: 1367, C-E: 496 - także uszkodzony?
Ten jest Darlingtonem i wygląda na sprawny ale te pomiary to nie wszystko. Musi on mieć jeszcze odpowiedniej wielkości strukturę oraz wytrzymałość napięciową. W dawnych czasach jeśli na tranzystorze pisało np BDP650, to można było założyć że wewnątrz obudowy jest tranzystor którego paramentry są takie jak w jego specyfikacji. Chińczycy wpadli jednak na genialny pomysł pakowania do obudów byle jakich struktur i opatrywania ich takimi oznaczeniami jakie chce klient. Stąd obecnie wiele problemów z uruchomieniem układów z takimi elementami. Dlatego też rozbicie tranzystora stanowi często pomocną wskazówkę.
W tym rozbitym na zdjęcdiu, struktura wygląda dobrze zatem można przypuszczać że tranzystor ten ma odpowiednią wytrzymałość prądową jak również odpowiednią dopuszczalną moc strat, natomiast wielkość struktury niczego nie mówi na temat wytrzymałości napięciowej.
Przed wlutowaniem nowych tranzystorów trzeba sprawdzić czy są one Darlingtonami ponieważ zdarza się że zwykłe tranzystory oznaczane są symbolami Darlingtonów. Zwykłe w tym układzie będą się palić.
Następnie można sprawdzić ich wytrzymałość napięciową w następujący sposób:
Tranzystor NPN - podłączyć kolektor do plusa zasilania a emiter do minusa zasilania tego układu w którym on normalnie pracuje, baza nigdzie nie podłączona i poczekać kilka minut. Jeśli nic się nie dzieje można go uznać za odpowiedni.
Tranzystor PNP - emiter do plusa, kolektor do minusa, baza nigdzie.
Tranzystory warto podłączyć na dłuższych przewodach i umieścić je w takim miejscu aby ewentualne odpryski obudowy niczego nie uszkodziły jeśli tranzystor okazałby się złej jakości.
Teraz można je wlutować do układu ale kolektory podłączyć do zasilania przez oporniki 100 Ohm, mogą być małej mocy. Jeśli coś pójdzie nie tak, to spalą się one ograniczając prąd tranzystorów do bezpiecznego dla nich prądu.
Oczywiście przedtem rozłącz ten opornik B-E ktory wlutowałeś w miejsce tego złącza.