Jeden z trzech wyłączników, które niedawno kupiłem zaczął się dziwnie zachowywać, tzn nie włącza się po podaniu sygnału z pilota, dopiero jak go lekko puknę w obudowę to zaskakuje. Jak już się włączy to z jego wyłączeniem nie ma problemu, ale przy ponownnej próbie włączenia znowu nie działa. Na początku wszystkie pracowały normalnie. Proszę o jakieś wskazówki w celu zlikwidowania usterki. Dodam, że jak chcę go włączyć (bez pukania) to lampka się zapala, ale przekaźnik nie startuje, przy wyłączeniu lampka gaśnie.