Dostałem do naprawy telefon, w którym występował problem - brak wykrywania karty SIM. W rejonach gniazda sim odkryłem na płycie głównej wyraźne ślady zalania (zdjęcie pod spodem). Elegancko wyczyściłem wszystkie elementy z resztek kamienia i osadu i w trakcie testów zdarzyło się że telefon wykrył simkę, ale po jakimś czasie przestawał ją widzieć. No więc miernik w dłoń i pomierzyłem wszystkie podejrzane kondensatorki. Dwa z nich miały zwarcie (wiem, że mierzenie kondensatora wlutowanego w płytę nie daje zbyt wielu informacji, ale niestety po wylutowaniu są niestety zbyt małe by je zmierzyć). Swoją drogą często po zalaniu naprawialem telefony w ten sposób, że wywalałem skorodowane i zwarte kondensatory i telefon zaczynał działać (w koncu kondensator często mozna zastąpić przerwą - jesli ktoś ma wieksze doswiadczenie w takiej elektronice to moze sie wypowiedzieć). Na ostatnim zdjeciu zaznaczylem kondensatory, ktorych się pozbyłem. Po tych wszystkich akcjach karta sim jest wykrywana praktycznie zawsze, gdy ją włożę i wszystko działa do momentu gdy zablokuję i odłożę na chwile telefon. Za chwilę biorę go, odblokowuje i tak jakbym w tej chwili włożył karte sim pojawia sie prośba o kod pin. I tak za każdym razem, gdy dlużej poleży zablokowany. Próbowałem oba sloty kart sim, stukać po płycie itp. Nic nie usuwa karty sim gdy ekran jest odblokowany. Czy coś jeszcze mógłbym przetestować? Co może być jeszcze nie tak?