Witam mam problem z Redmi 5.
Telefon żony kumpla, po kąpieli wyszła i klepała przez telefon, woda dostała się od góry na PCB, telefon w trakcie się wyłączył, ona podłączyła pod ładowarkę i nic czarny ekran.
Kumpel mi dał abym zerknął, ja rozebrałem niewielkie ślady zalania, no ale to wystarczyło.
Zanówiłem na Allegro drugą płytę na podmiankę, przyszła poskładałem i telefon po przytrzymaniu power zawibruje pojawia się MI po czym symbol baterii z piorunem - ładowanie po czym za chwilę znika i dwa razy mignie dioda powiadomień i telefon się wyłącza. Tak jest gdy telefon jest uruchamiany z baterii, na bateri patrzyłem 3,8V więc naładowana powiedzmy w połowie więc telefon powinien się uruchomić.
Przy podłączonej ładowarce sam się próbuje uruchomić i tak samo tylko zamiast wyłączenia po dwóch mignięciach diody robi się hard reset i tak w kółko.
Przy próbie wejścia w tryb fastboot to samo.
I teraz trochę danych.
Bateria podczas tego uruchomienia trzyma stabilne 3.8V nie ma tąpnięć zasilania.
Z ładowarki po podłączeniu poprzez miernik USB bierze około 100mA gdy wyświetlacz nie świeci a 300mA gdy świeci, brak próby chociażby ładowania.
Po dłuższym takim podpięciu na baterii nie wzrasta napięcie.
Płyta na 100% sprawna z telefonu z potrzaskanym wyświetlaczem, tam się uruchamiała.
Sprzedawca obstawia baterię, co Wy na to ?
Co oznaczają dwa mrugnięcia diody ?
Może ona by mrugała więcej razy gdyby nie hard reset ?
Proszę o poradę bo zastanawiam się czy iść dalej i kupić jeszcze baterię i tą małą płytkę z USB - tam też są jakieś małe scalaki, może poszło zwarcie i upaliło tam też coś ?
No i czy sam wyświetlacz do końca jest sprawny, czy za tasiemką nie ma jeszcze jakiejś małej płytki gdzieś przy LCD z driverami lub coś innego.
Mi pomysłów brakuje, proszę o jakieś wskazówki.
Pozdrawiam...
Telefon żony kumpla, po kąpieli wyszła i klepała przez telefon, woda dostała się od góry na PCB, telefon w trakcie się wyłączył, ona podłączyła pod ładowarkę i nic czarny ekran.
Kumpel mi dał abym zerknął, ja rozebrałem niewielkie ślady zalania, no ale to wystarczyło.
Zanówiłem na Allegro drugą płytę na podmiankę, przyszła poskładałem i telefon po przytrzymaniu power zawibruje pojawia się MI po czym symbol baterii z piorunem - ładowanie po czym za chwilę znika i dwa razy mignie dioda powiadomień i telefon się wyłącza. Tak jest gdy telefon jest uruchamiany z baterii, na bateri patrzyłem 3,8V więc naładowana powiedzmy w połowie więc telefon powinien się uruchomić.
Przy podłączonej ładowarce sam się próbuje uruchomić i tak samo tylko zamiast wyłączenia po dwóch mignięciach diody robi się hard reset i tak w kółko.
Przy próbie wejścia w tryb fastboot to samo.
I teraz trochę danych.
Bateria podczas tego uruchomienia trzyma stabilne 3.8V nie ma tąpnięć zasilania.
Z ładowarki po podłączeniu poprzez miernik USB bierze około 100mA gdy wyświetlacz nie świeci a 300mA gdy świeci, brak próby chociażby ładowania.
Po dłuższym takim podpięciu na baterii nie wzrasta napięcie.
Płyta na 100% sprawna z telefonu z potrzaskanym wyświetlaczem, tam się uruchamiała.
Sprzedawca obstawia baterię, co Wy na to ?
Co oznaczają dwa mrugnięcia diody ?
Może ona by mrugała więcej razy gdyby nie hard reset ?
Proszę o poradę bo zastanawiam się czy iść dalej i kupić jeszcze baterię i tą małą płytkę z USB - tam też są jakieś małe scalaki, może poszło zwarcie i upaliło tam też coś ?
No i czy sam wyświetlacz do końca jest sprawny, czy za tasiemką nie ma jeszcze jakiejś małej płytki gdzieś przy LCD z driverami lub coś innego.
Mi pomysłów brakuje, proszę o jakieś wskazówki.
Pozdrawiam...