Dzień dobry.
Moja zmywarka od jakiegoś czasu słabo myła, okazuje się że nie grzeje wody przy myciu, na końcu jednak suszy. Używałem jej w tym stanie jakiś czas, teraz doszła awaria świecących wszystkich kontrolek (brak możliwości uruchomienia maszyny). Rozebrałem maszynę, programator wygląda ok, grzałka sprawna, czujnik temperatury sprawny (tak się wydaje, miał rezystancje 44KΩ. Wziąłem go w palce i rezystancja stopniowo spadała), kable sprawne. Znalazłem upalony czujnik wykrywający wyciek wody, po odpięciu uszkodzonych kabli kontrolki działają jak należy (już przestały, nadal ciągle świecą wszystkie).
Pytanie, czy ten czujnik ma coś wspólnego z grzaniem wody? Czy któreś kable powinienem z mostkować na upalonej kostce by maszyna działała poprawnie do czasu przybycia czujnika zalania maszyny?
Moja zmywarka od jakiegoś czasu słabo myła, okazuje się że nie grzeje wody przy myciu, na końcu jednak suszy. Używałem jej w tym stanie jakiś czas, teraz doszła awaria świecących wszystkich kontrolek (brak możliwości uruchomienia maszyny). Rozebrałem maszynę, programator wygląda ok, grzałka sprawna, czujnik temperatury sprawny (tak się wydaje, miał rezystancje 44KΩ. Wziąłem go w palce i rezystancja stopniowo spadała), kable sprawne. Znalazłem upalony czujnik wykrywający wyciek wody, po odpięciu uszkodzonych kabli kontrolki działają jak należy (już przestały, nadal ciągle świecą wszystkie).
Pytanie, czy ten czujnik ma coś wspólnego z grzaniem wody? Czy któreś kable powinienem z mostkować na upalonej kostce by maszyna działała poprawnie do czasu przybycia czujnika zalania maszyny?