Cześć
Dzisiaj posypały mi się 3 dyski pod Windows 7. Sytuacja wyjątkowa... moja pierwsza diagnoza to, że winę ponosi aplikacja, która instaluje się razem z oprogramowaniem od karty Gigabyte rtx2080 - Aorus Engine mianowicie RGB Fusion, aplikacja doinstalowuje się a wraz z nią jakiś dziwny sterownik SSD... znalazłem wątek że ktoś miał podobnie... https://www.reddit.com/r/gigabytegaming/comme...b_fusion_20_i_think_almost_killed_my_storage/
Objaw był taki, że jak odpalałem program RGB Fusion to zaczęły "pykać" głowice dysków...i po restarcie kompa dyski (nie zainicjowane)... na szybko zainstalowałem EASEUS Data Recovery i dane na jednym z dysków są do odzyskania.
Pytanie czy bez odzyskiwania można jeszcze logicznie postawić te dyski???
wstawiam screen z programu DMDE
Więc tak, na tę chwilę udało mi się przywrócić partycję z ww. dysku. Nie wiem jak będzie z pozostałymi dyskami ponieważ na jednym 1tb mam 2 partycje.
Dzisiaj posypały mi się 3 dyski pod Windows 7. Sytuacja wyjątkowa... moja pierwsza diagnoza to, że winę ponosi aplikacja, która instaluje się razem z oprogramowaniem od karty Gigabyte rtx2080 - Aorus Engine mianowicie RGB Fusion, aplikacja doinstalowuje się a wraz z nią jakiś dziwny sterownik SSD... znalazłem wątek że ktoś miał podobnie... https://www.reddit.com/r/gigabytegaming/comme...b_fusion_20_i_think_almost_killed_my_storage/
Objaw był taki, że jak odpalałem program RGB Fusion to zaczęły "pykać" głowice dysków...i po restarcie kompa dyski (nie zainicjowane)... na szybko zainstalowałem EASEUS Data Recovery i dane na jednym z dysków są do odzyskania.
Pytanie czy bez odzyskiwania można jeszcze logicznie postawić te dyski???
wstawiam screen z programu DMDE
Więc tak, na tę chwilę udało mi się przywrócić partycję z ww. dysku. Nie wiem jak będzie z pozostałymi dyskami ponieważ na jednym 1tb mam 2 partycje.