No więc po uruchomieniu pojazdu walnij dystans kilku - kilkunastu kilometrów, a następnie mierniczkiem (może być taki za 30 zł. z "Aldika") mierzysz napięcie na klemach akumulatora w czasie pracy silnika na mniej-więcej średnich obrotach (i przy wyłączonych odbiornikach). Nie ma sensu mierzyć napięcia zaraz po uruchomieniu silnika, bo wtedy alternator pracuje pod obciążeniem (doładowuje to, co zostało wydalone przy uruchamianiu) w związku z tym pomiar będzie niemiarodajny. Powyżej podano wartości od 14 do 14,4 wolta, według mojego doświadczenia wartości zbliżone do 14 wolt prowadzą do niedoładowania akumulatora, optimum to ok. 14,3 wolta, 14,4 wolta to jest absolutnie górna granica - powyżej będzie następować nadmierne nagrzewanie i czernienie elektrolitu. Te dziesiąte i setne części wolta mają duże znaczenie!
Pzdr.