Można ale po co. Lepiej założyć nowy telmora z funkcją Bypass albo symetryzator telmor. Przerabianie zwykłego to trochę zabawy z docinaniem płytki i wierceniem dziurek. Jeśli przedwzmacniacz działa to po co go psuć. Lepiej zdjąć i odłożyć, może kiedyś, komuś się przyda. Nowy ponad 30zł. To mikrodruk, to lutowanie może nie wyjść.
Bawiłem się, ale zajmuje sporo czasu.
Żyła środkowa przewodu do tej drugiej końcówki, ekran przewodu do tej od masy. Ale łatwiej odlutować obie końcówki symetryzatora od płytki i przylutować bezpośrednio do przewodu antenowego. Jest wtedy elastyczne połączenie odporne na skręcanie, i ruchy przewodu od naprężeń, zwłaszcza podczas manipulacji przy antenie.

Oczywiście przewód antenowy musi być solidnie "skrępowany do płytki obejmą aby zapobiec jego przemieszczaniu prowadzącemu do zerwania połączeń z symetryzatorem. Warto założyć nowy,długi odpowiednio przewód antenowy aby uniknąć połączenia F przy samej antenie. Ale wtedy trochę więcej ambarasu z zakładaniem i zdejmowaniem anteny na maszt.