Hej!
Otóż zmagam się z problemem ''płaski bas'' i nie jest to wina sprzętu, okablowania, wszystko sprawdzone, podmieniane, a problem dalej następuje. Podłączenia ''Styki'' wszystko dobrze podłączone, masa z akumulatora (miałem tez z karoserii, bez zmiany).
Problem tak jak by ustępuje Gdy Siedzą 3 pasażerów, czasami 1 pasażer (lecz rzadko) poprawia do poziomu że jest tylko głośny bas, a auto pełne załadowane dodaje nawet głębię basu, nie chodzi tu o akustykę, czasem musiałem przejechać tak około 15km i nagle zagrało jak należy, pasażerowie opuścili auto, zobaczyłem że dalej gra to chciałem pograć trochę mocniej, silnik odpaliłem i niestety było to błędem, piękny bas znikł do poziomu ''trzaskania''. Na prawdę nie wiem co to może być, inny wzmacniacz podłączyłem dużo słabszy i gorszy jakościowo, a zagrał jak należy... Niestety 2 dni i zaczeło grać coraz gorzej,
Więc pewnie chodzi o prąd, ale co z nim? Nie chodzi tu o spadki napięcia, kiedyś miałem cienkie kable i spadki były nie do przyjęcia a grało to dobrze... (Akumulator nowy, alternator raczej nie ma nic do tego bo na wyłączonym silniku po cichu powinno grać całkiem przyjemnie)
Więc w mojej głowie czyżby to
- Pętla masy? (nie słychać żadnych zakłóceń, świstów itp.)
Nic innego mi do głowy nie przychodzi, kable sygnałowe puszczałem różnie, oczywiście zdala od zasilających.
-Czy do kabla prądowego może się coś wdzierać? Są jakieś wyjątki że nie może isć w przelotce z wiązką kabli od samochodu?
Czy może jest jakaś reguła układania kabli zasilających?
Poproszę o każdą możliwą pomoc, starając się pomijać to co wyżej wykluczam. Zmagam się z tym już trochę czasu, ale w tym roku perfidnie kiepsko to gra i nie mogę już wytrzymać z tego ''pustego'' basu
Otóż zmagam się z problemem ''płaski bas'' i nie jest to wina sprzętu, okablowania, wszystko sprawdzone, podmieniane, a problem dalej następuje. Podłączenia ''Styki'' wszystko dobrze podłączone, masa z akumulatora (miałem tez z karoserii, bez zmiany).
Problem tak jak by ustępuje Gdy Siedzą 3 pasażerów, czasami 1 pasażer (lecz rzadko) poprawia do poziomu że jest tylko głośny bas, a auto pełne załadowane dodaje nawet głębię basu, nie chodzi tu o akustykę, czasem musiałem przejechać tak około 15km i nagle zagrało jak należy, pasażerowie opuścili auto, zobaczyłem że dalej gra to chciałem pograć trochę mocniej, silnik odpaliłem i niestety było to błędem, piękny bas znikł do poziomu ''trzaskania''. Na prawdę nie wiem co to może być, inny wzmacniacz podłączyłem dużo słabszy i gorszy jakościowo, a zagrał jak należy... Niestety 2 dni i zaczeło grać coraz gorzej,
Więc pewnie chodzi o prąd, ale co z nim? Nie chodzi tu o spadki napięcia, kiedyś miałem cienkie kable i spadki były nie do przyjęcia a grało to dobrze... (Akumulator nowy, alternator raczej nie ma nic do tego bo na wyłączonym silniku po cichu powinno grać całkiem przyjemnie)
Więc w mojej głowie czyżby to
- Pętla masy? (nie słychać żadnych zakłóceń, świstów itp.)
Nic innego mi do głowy nie przychodzi, kable sygnałowe puszczałem różnie, oczywiście zdala od zasilających.
-Czy do kabla prądowego może się coś wdzierać? Są jakieś wyjątki że nie może isć w przelotce z wiązką kabli od samochodu?
Czy może jest jakaś reguła układania kabli zasilających?
Poproszę o każdą możliwą pomoc, starając się pomijać to co wyżej wykluczam. Zmagam się z tym już trochę czasu, ale w tym roku perfidnie kiepsko to gra i nie mogę już wytrzymać z tego ''pustego'' basu