A może na początek wypadałoby zrozumieć co to znaczy dobrze brzmiący bas (oczywiście poruszając się w odpowiednim przedziale cenowym)?
Wierne brzmienie to brzmienie przede wszystkim zrównoważone tonalnie, czyli takie gdzie całe pasmo jest odtwarzane równo, bez wyraźnych podbić części pasma ani jego osłabień i zapaści. Głośnik ma więc wiernie odzwierciedlić nagrany materiał bez dodawania od siebie podkolorowywań i upiększeń. Jeżeli więc w jakimś materiale muzycznym bas nagrano w szczupłej formie lub jako niewybijający się ponad resztę, to głośnik właśnie tak ma go zagrać bez dodawania czegoś więcej. Każde sztuczne większe wyeksponowanie basu ponad to jak jest on nagrany jest już zniekształceniem oryginału, czyli tak naprawdę zepsuciem brzmienia.
Pomijam sprawę, że nie każdemu musi się takie coś podobać. To że ktoś lubi bardziej podkręcone, wyeksponowane w jakimś paśmie i w sumie przez to zniekształcone brzmienie oryginału nie oznacza że głośniki grają źle, tylko że słuchacz nie chce lub nie lubi słuchać wiernego lecz bardziej efekciarskiego brzmienia.
Po to produkuje się wiele różnych serii i modeli różniacych się charakterem brzmienia a przez to i ceną aby właśnie była możliwość wybranie takiego zestawu, który bęzie odpowiadał konkretnemu słuchaczowi o konkretnie określonym guście.
Jeżeli już głośnik z najtańszej seri miałby zadowolić wszystkich, zjednej strony zapewnić potężne brzmienie, być neutralnym a zarazem posiadać niesamowite mozliwości odtwarzania najniższego basu, to po co w ogóle produkowanoby inne modele? Po co ktoś robiłby subwoofery? Po co oferowanoby zestawy głosnikowe za 500zł, 1000zł lub 3000zł skoro ten jeden model za 250zł mógłby załatwić wszystko dla wszystkich.
Tak więc brzmienie głośnika należy dobrać do swojego gustu gdyż nigdy nie będzie tak, że usyskamy naturalne i zrównoważone brzmienie ale przy okazji mocny i wyeksponowany bas. Gdy jedno pasmo będzie mocniejsze to inne musi być słabiej słyszalne. Cudów nie ma i zawsze jest coś za coś.
Zacytuję więc kawałek opisu S-6C:
"Zestawy głośnikowe z serii "S" zoptymalizowano pod kątem bardziej uniwersalnego zastosowania i lepiej zrównoważonego brzmienia, szczególnie w paśmie średniotonowym. Znakomicie sprawdzają się w klasycznych gatunkach muzyki rozrywkowej, szczególnie tam, gdzie większą uwagę zwraca się na wierniejsze odtwarzanie naturalnych instrumentów i wokali (np. rock, pop, jazz, itp.)... "
A teraz dla odmiany opis zestawu L-6C, który brzmi zdecydowanie mniej naturalnie niż S-6C ale większości się podoba, gdyż ma sztucznie podkręcone skrajne pasma (bas i wysokie tony) aby lepiej zabrzmiał z muzyką nagraną w nieco gorszej jakości (np. MP3). gdzie właśnie bas i wysokie tony są najbardziej upośledzone i kiepsko nagrane (o ile wogóle są tam nagrane):
"Zestawy głośnikowe z serii "L" zoptymalizowano pod kątem poprawy dynamiki i jakości brzmienia nowoczesnych gatunków muzyki (np. hip-hop, techno, rap, itp.). Znakomicie sprawdzają się również podczas odtwarzania nagrań w skompresowanych formatach (np. MP3), sprawiając, że nagrania nawet słabej jakości zabrzmią teraz świeżo i z dynamicznym mocnym basowym wykopem... "
Tak więc należałoby najpierw zadać sobie samemu pytanie czy chcemy słuchać brzmienia bardziej zrównoważonego w każdym peśmie i przez to wierniejszego oraz bardziej naturalnego, czy też bardziej kręcą nas sztuczne podbicia i być może bardziej przyjemny ale jednak nienaturalnie większy wykop basu.
Sprawa kolejna.
Aby mówic o tym wszystkim co wyżej, to na początku pasowałoby rozpocząć od zapodania dobrej jakości materiału dźwiękowego. W tym przypadku nie mamy nawet namiastki tej jakości materiału, gdyż po prostu nie ma go z czego odtworzyć. Kaseta tego nie zagwarantuje, a programy radiowe są nadawane z formatów MP3 i z dodatkową kompresją dynamiki podczas nadawania, a więc jeszcze gorzej. Na dodatek sam zakres FM to również technicznie mocno ograniczone pasmo - tak z dołu jak i z góry.
Fabryczne głośniki we wspomnianym Oplu mogły więc sprawiać wrażenie że "mają" więcej basu. Pytanie tylko jakiej jakości ten bas był? A był zapewne bulgoczący, mrukliwy, zamulony, bez szybkości i barwy. Po prostu było dużo i głośno pewnych niskich częstotliwości bez konkretnej barwy i dynamiki - ogólnie zamulony jednostajny i głośniejszy od reszty pasma pomruk. Co wówczas ze średnimi tonami, które zostały "przyryte" i zagłuszone przez ten zbyt głośny bulgot niby-basu?
O takie coś w muzyce nie chodzi i raczej się to chce poprawiać i cały czas się z tym walczy.
No i na koniec - głośniki systemowe, komponentowe, rozdzielne czy jak je tam jeszcze zwał są przeważnie projektowane z myślą, że będą stosowane wraz z całym systemem car audio posiadającym subwoofer. Mają więc prawidłowo odtwarzać średni bas, najczęściej do ok. 60-80Hz a nie najniższy bass. Niżej ma już grać tylko subwoofer. Natomiast fabryczne głośniki z założenia mają być jako jedyne i podstawowe w aucie bez subwoofera. Grają więc całym pasmem bez filtrów. Schodzą może trochę niżej ale kosztem jakości brzmienia i dynamiki.