logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Użycie roztworu chlorku magnezu w domowej instalacji wodnej - wpływ na rurki, baterie, kraniki

MaS0 24 Lis 2020 12:57 1755 40
Najlepsze odpowiedzi

Czy można na zimę napełnić domową instalację wodną roztworem chlorku magnezu zamiast spuszczać wodę i jaki będzie to miało wpływ na rury, baterie i uszczelki?

Nie warto napełniać domowej instalacji roztworem chlorku magnezu, bo chlorki mogą powodować korozję miedzi i stopów w armaturze, zaworach, bojlerze i kotle, nawet jeśli same rurki są z tworzywa [#19065773] Jeśli już chcesz zabezpieczać instalację płynem, wskazano raczej glikol propylenowy w odpowiednim rozcieńczeniu, a nie etylenowy [#19065773] W praktyce lepsze jest po prostu spuszczenie wody i przedmuchanie instalacji sprężarką; nie trzeba usuwać każdej kropli, ważne jest pozbycie się wody zamkniętej w miejscach, gdzie mogłaby rozsadzić elementy, bo resztki z przestrzenią powietrzną nie stanowią zwykle problemu [#19068370][#19070172] Zwrócono też uwagę, że zawory kulowe mogą zatrzymywać wodę, więc to one są newralgiczne przy zimowaniu [#19070172]
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA
  • #1 19065514
    MaS0
    Poziom 5  
    Posty: 11
    Pytanie z chemii praktycznej:

    Pojawił się pomysł, aby w domku letnim użyć roztworu chlorku magnezu do wypełnienia instalacji wodnej na zimę, aby uniknąć zamarzania i uszkodzeń z tym związanych.
    Z informacji na temat chlorku magnezu związanych z jego użyciem w drogownictwie dowiedziałem się, że na pierwszy rzut oka nadawałby się do takiego celu będąc substancją obniżającą znacznie temperaturę zamarzania wody, nietoksyczną i nie powodującą korozji.
    Interesuje mnie ta ostatnia kwestia - jak zareaguje typowa instalacja wodna (rurki z tworzywa, stali, baterie, kraniki, uszczelki itp.) na wypełnienie jej takim roztworem? Czy nie będzie problemu z degradacją jej części? Tworzeniem się osadów, kamienia itp.?

    Dziękuję z góry za pomoc.
  • REKLAMA
  • #2 19065522
    stanislaw1954
    Poziom 43  
    Posty: 15140
    Pomógł: 2003
    Ocena: 4625
    A jak to sobie wyobrażasz ? napełnisz instalację wody pitnej chemikaliami, a na wiosnę będziesz robił na tym herbatę ?
  • #3 19065535
    MaS0
    Poziom 5  
    Posty: 11
    Wystarczy odkręcić zawór do zewnętrznego źródła woda (w tym wypadku jest ono sieciowe), odkręcić krany i przepłukać. Nie widzę problemu z nietoksyczną i dobrze rozpuszczalną w wodzie substancją.
  • #4 19065598
    stanislaw1954
    Poziom 43  
    Posty: 15140
    Pomógł: 2003
    Ocena: 4625
    Bardzo ciekawe, jak napełnisz tą instalację.
  • #5 19065660
    MaS0
    Poziom 5  
    Posty: 11
    Ciepła woda jest z bojlera i pieca, więc wszystkie wyloty instalacji łączą się po stronie domu. Trzeba zdjąć baterię, najwygodniej w wannie, w wannie przygotować roztwór, uchylić wszelkie inne kraniki w domu i pompować w jeden otwór po baterii aż wyjdzie wszystkimi pozostałymi w domu.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Gwoli uzupełnienia dodam, że obecnie wygląda to bardzo podobnie, tylko tłoczy się powietrze, żeby opróżnić instalację. Problem jest w tym, że bardzo trudno dokładnie wysuszyć w ten sposób w środku wszelkie zawory. Doświadczenie uczy, że najlepiej zdemontować wszystkie kraniki z czym jest masa roboty i powoduje to potem różne nieszczelności. Wypełnianie płynem nie miałoby tej wady.
  • REKLAMA
  • #6 19065679
    stanislaw1954
    Poziom 43  
    Posty: 15140
    Pomógł: 2003
    Ocena: 4625
    Super. Znacznie mniej roboty niż ze spuszczeniem wody. Polecam. Być może, gdzieś tam niedokładnie uzupełnisz tym roztworem i zostanie trochę zwykłej wody, która rozsadzi rurę , to hydraulik na wiosnę się ucieszy. Będzie miał okazję zarobić.
  • #7 19065701
    MaS0
    Poziom 5  
    Posty: 11
    Dziękuję za opinię.
    Tak czy inaczej chętnie poznałbym inne w wyjściowej kwestii.
  • #8 19065773
    janek_wro
    Poziom 29  
    Posty: 1281
    Pomógł: 123
    Ocena: 291
    MaS0 napisał:
    Tak czy inaczej chętnie poznałbym inne w wyjściowej kwestii.
    Zapoznaj się z tematem korozji chlorkowej miedzi i stopów. Nie wiem z czego masz instalację, ale nawet jeśli całą instalację masz w plastiku, to armatura (baterie, zawory, bojler, kocioł) zawsze zawiera jakiś stop miedzi bądź samą miedź.

    EDIT:
    Jeśli już bardzo musisz coś tam wlewać na zimę, to zostaje glikol propylenowy w odpowiednim rozcieńczeniu, stosownie do oczekiwanej temperatury krzepnięcia. Tanio nie będzie.
    Propylenowy, nie etylenowy! Ważne.
  • #9 19065776
    viktor1950
    Poziom 30  
    Posty: 1100
    Pomógł: 160
    Ocena: 370
    MaS0 napisał:
    Z informacji na temat chlorku magnezu związanych z jego użyciem w drogownictwie dowiedziałem się, że na pierwszy rzut oka nadawałby się do takiego celu będąc substancją obniżającą znacznie temperaturę zamarzania wody,

    -10 rozsadzi Ci instalację.
  • #10 19065803
    janek_wro
    Poziom 29  
    Posty: 1281
    Pomógł: 123
    Ocena: 291
    viktor1950 napisał:
    -10 rozsadzi Ci instalację.
    Oj, przypuszczam że nasycony r-r MgCl2 krzepnie dużo niżej. Nie mam jednak pod ręką tablic fizykochemicznych na precyzyjne poparcie tezy.
    Tyle że musiałby być policzony na nasycenie w tej najniższej oczekiwanej temperaturze, żeby nie zaczął krystalizować w instalacji po spadku temperatury.
  • #11 19065822
    MaS0
    Poziom 5  
    Posty: 11
    janek_wro napisał:
    MaS0 napisał:
    Tak czy inaczej chętnie poznałbym inne w wyjściowej kwestii.
    Zapoznaj się z tematem korozji chlorkowej miedzi i stopów. Nie wiem z czego masz instalację, ale nawet jeśli całą instalację masz w plastiku, to armatura (baterie, zawory, bojler, kocioł) zawsze zawiera jakiś stop miedzi bądź samą miedź.

    EDIT:
    Jeśli już bardzo musisz coś tam wlewać na zimę, to zostaje glikol propylenowy w odpowiednim rozcieńczeniu, stosownie do oczekiwanej temperatury krzepnięcia. Tanio nie będzie.
    Propylenowy, nie etylenowy! Ważne.


    Właśnie problemów tego typu obawiam się najbardziej. Poczytam, dzięki.
    Co do glikolu - glikol mam w kaloryferach, więc trochę się już zorientowałem co i jak. Niemniej, to chyba overkill.
  • #12 19066054
    Pan.Kropa
    Poziom 35  
    Posty: 4060
    Pomógł: 249
    Ocena: 1153
    MaS0 napisał:
    Gwoli uzupełnienia dodam, że obecnie wygląda to bardzo podobnie, tylko tłoczy się powietrze, żeby opróżnić instalację. Problem jest w tym, że bardzo trudno dokładnie wysuszyć w ten sposób w środku wszelkie zawory. Doświadczenie uczy, że najlepiej zdemontować wszystkie kraniki z czym jest masa roboty i powoduje to potem różne nieszczelności. Wypełnianie płynem nie miałoby tej wady.
    Jak po przedmuchaniu instalacji zostanie gdzieś w zaworze trochę wody to nie ma to znaczenia. Nie się nie stanie jak parę kropli zamarznie.
  • #13 19066252
    stanislaw1954
    Poziom 43  
    Posty: 15140
    Pomógł: 2003
    Ocena: 4625
    Odpisując na #5 nie było jeszcze tego dopisku.
    Cytat:
    ="MaS0"]Gwoli uzupełnienia dodam, że obecnie wygląda to bardzo podobnie, tylko tłoczy się powietrze, żeby opróżnić instalację. Problem jest w tym, że bardzo trudno dokładnie wysuszyć w ten sposób w środku wszelkie zawory. Doświadczenie uczy, że najlepiej zdemontować wszystkie kraniki z czym jest masa roboty i powoduje to potem różne nieszczelności. Wypełnianie płynem nie miałoby tej wady.
    jeśli instalacja jest zrobiona 'z głową", pod kątem ewentualnego spuszczania wody na zimę, to otwiera się krany i przygotowany w tym celu spust na dole np. w piwnicy i samo ścieka. Resztki pozostające w rurach nie mają znaczenia.
  • REKLAMA
  • #14 19067539
    strucel
    Poziom 36  
    Posty: 3079
    Pomógł: 270
    Ocena: 620
    Jak już koniecznie chcesz czymś napełnić to najlepszy jest alkohol etylowy, kup parę litrów spirytusu opróżnij instalację z wody i wlej alkohol, na wiosnę go odzyskasz. Już przy roztworze 50% masz -30stopni C temperaturę zamarzania, a produkt jest nietoksyczny i dopuszcony do kontaktu z żywnością.
  • REKLAMA
  • #15 19067910
    MaS0
    Poziom 5  
    Posty: 11
    strucel napisał:
    Jak już koniecznie chcesz czymś napełnić to najlepszy jest alkohol etylowy, kup parę litrów spirytusu opróżnij instalację z wody i wlej alkohol, na wiosnę go odzyskasz. Już przy roztworze 50% masz -30stopni C temperaturę zamarzania, a produkt jest nietoksyczny i dopuszcony do kontaktu z żywnością.


    O tym też myślałem. Spirytus spożywczy jest jednak drogi a straty byłyby jednak spore (parowanie i odzysk też jest problematyczny). Techniczny jest znacznie tańszy, ale nie jest spożywczy (nie bez powodu...).
    W ogóle nie obawiałbym się szkodliwości MgCl, bo można taki kupić nawet w jakości farmaceutycznej. Sam związek jest jadalny (jest składnikiem różnych suplementów diety).

    Dzięki za sugestię.
  • #16 19067989
    janek_wro
    Poziom 29  
    Posty: 1281
    Pomógł: 123
    Ocena: 291
    strucel napisał:
    alkohol etylowy, kup parę litrów spirytusu opróżnij instalację z wody i wlej alkohol, na wiosnę go odzyskasz
    ROTFL... A najlepiej gatunkową whisky :)
    na wiosnę zapraszasz znajomych do domku letniskowego na imprezę inauguracyjną sezonu, odkręcasz kran... i do szklaneczek. Miny gości bezcenne. :shocked!:
    Kto bogatemu zabroni :)

    Dodano po 15 [minuty]:

    A tak na poważnie... etanol, nawet rozcieńczony, ma prawo rozmiękczyć gumę przy długotrwałym narażeniu. Uszczelki wszelakie, grzybki jeśli są głowice zakręcane.
    @MaS0 Widzę że nie porzuciłeś pomysłu z chlorkami. To co planujesz to proszenie się o kłopoty.
    Z pomysłów rozsądnych to albo powietrze albo glikol propylenowy.
  • #17 19068143
    MaS0
    Poziom 5  
    Posty: 11
    Po wszystkich uwagach tutaj mam nową koncepcję.

    Jak napisałem na początku problem ze zwykłym spuszczaniem wody polega na tym, że tworzą się pozostałości w wężykach, kranikach itp. elementach, co prowadzi czasami do ich rozszczelnienia. Tej wody może być niewiele, liczy się miejsce (np. uszczelki).

    Można by usunąć te pozostałości w miarę szybko tłocząc _gorące_ powietrze (powiedzmy 80st). Potrzebny jest nie tyle kompresor, który mam, ale odpowiednia dmuchawa. Ciśnienie nie musi być wysokie, tyle żeby przeszło sprawnie przez instalację. Ważniejsza jest temperatura i wielkość strumienia powietrza oraz wylot z możliwością przyłączenia węża.

    Czy przychodzi wam do głowy coś odpowiedniego?
  • #18 19068174
    stanislaw1954
    Poziom 43  
    Posty: 15140
    Pomógł: 2003
    Ocena: 4625
    Zamiast wymyślać jakieś nowe sposoby , odkręć po prostu wężyki od zaworków odcinających np baterię umywalkową. Uchyl dźwignię baterii w pozycji środkowej, lub poruszaj prawo -lewo przy podniesionej dźwigni i woda ma spłynąć z baterii i wężyków. Zrób tak ze wszystkimi odbiorami. zawory pozostaw otwarte. Jak już bardzo chcesz przedmuchaj rury., podłączając sprężarkę. Kupno odpowiedniego połączenia do węża sprężarki , nie powinno być wielkim wyzwaniem.
  • #19 19068214
    MaS0
    Poziom 5  
    Posty: 11
    stanislaw1954 napisał:
    Zamiast wymyślać jakieś nowe sposoby , odkręć po prostu wężyki od zaworków odcinających np baterię umywalkową. Uchyl dźwignię baterii w pozycji środkowej, lub poruszaj prawo -lewo przy podniesionej dźwigni i woda ma spłynąć z baterii i wężyków. Zrób tak ze wszystkimi odbiorami. zawory pozostaw otwarte. Jak już bardzo chcesz przedmuchaj rury., podłączając sprężarkę. Kupno odpowiedniego połączenia do węża sprężarki , nie powinno być wielkim wyzwaniem.


    Chodzi o to, żeby tego nie rozkręcać, bo jest to czasochłonne i też nie służy późniejszej szczelności instalacji. Ten dom jest używany okresowo także zimą, więc tę procedurę trzeba ponawiać i powinna być jak najprostsza.
  • #20 19068370
    janek_wro
    Poziom 29  
    Posty: 1281
    Pomógł: 123
    Ocena: 291
    MaS0 napisał:
    Po wszystkich uwagach tutaj mam nową koncepcję.
    Nadal błędna.
    Przecież nie chodzi o to żeby dokładnie osuszyć instalację. Masz się pozbyć tylko takiej wody, która zamknięta w przestrzeni może mechanicznie uszkodzić instalację, czy urządzenia. Jeśli jakieś resztki zostaną, a mają wokół siebie powietrze, to mają miejsce aby rozszerzyć podczas krzepnięcia.
    Poza tym, ile ja rozmrażałem instalacji z PEX czy PP, i one nadal żyją.

    MaS0 napisał:
    Ten dom jest używany okresowo także zimą, więc tę procedurę trzeba ponawiać i powinna być jak najprostsza.
    A proceder z napełnianiem MgCl2 wcale najprostszy nie jest.
  • #21 19068439
    stanislaw1954
    Poziom 43  
    Posty: 15140
    Pomógł: 2003
    Ocena: 4625
    MaS0 napisał:

    Chodzi o to, żeby tego nie rozkręcać, bo jest to czasochłonne i też nie służy późniejszej szczelności instalacji. Ten dom jest używany okresowo także zimą, więc tę procedurę trzeba ponawiać i powinna być jak najprostsza.
    Wiec wracają do początków- jak miałeś w planie używać domek nie tylko w lecie, ale też sporadycznie w zimie i mieć do dyspozycji bieżącą wodą, to trzeba było tal wykonać instalacje, by były duże spadki rur, które by samoczynnie opróżniały się po otwarciu na początku i końcu instalacji. A jak masz bojler elektryczny pionowy, to i tak zostaje w nim sporo wody.
  • #22 19068583
    Janusz_kk
    Poziom 39  
    Posty: 5799
    Pomógł: 220
    Ocena: 1454
    MaS0 napisał:
    Chodzi o to, żeby tego nie rozkręcać, bo jest to czasochłonne i też nie służy późniejszej szczelności instalacji. Ten dom jest używany okresowo także zimą, więc tę procedurę trzeba ponawiać i powinna być jak najprostsza.

    Ja bym użył kabli grzejnych małej mocy i termostat, kable ułożyć wzdłuż rur najlepiej pod izolację, termostat ustawić że jak spadnie temp poniżej 0 w domu to włącza grzanie.
  • #23 19068597
    MaS0
    Poziom 5  
    Posty: 11
    Janusz_kk napisał:
    MaS0 napisał:
    Chodzi o to, żeby tego nie rozkręcać, bo jest to czasochłonne i też nie służy późniejszej szczelności instalacji. Ten dom jest używany okresowo także zimą, więc tę procedurę trzeba ponawiać i powinna być jak najprostsza.

    Ja bym użył kabli grzejnych małej mocy i termostat, kable ułożyć wzdłuż rur najlepiej pod izolację, termostat ustawić że jak spadnie temp poniżej 0 w domu to włącza grzanie.


    To jest też dobra opcja, ale wymaga odsłonięcia istniejącej instalacji. Raczej przy okazji remontu...
  • #24 19068624
    Janusz_kk
    Poziom 39  
    Posty: 5799
    Pomógł: 220
    Ocena: 1454
    No to daj piecyk olejowy, jeden czy dwa na środku pokoju z termostatem żeby w środku utrzymywał Ci temp >0.
  • #25 19068784
    stanislaw1954
    Poziom 43  
    Posty: 15140
    Pomógł: 2003
    Ocena: 4625
    A może daj po trójniku przy każdym zaworku, gdzie masz podłączony wężyk i w trójnik kolejny zaworek, którym będziesz spuszczał wodę , a wtedy już nie będziesz musiał odłączać wężyków, narażając się na duży nakład pracy i zniszczenie uszczelek.
  • #26 19068840
    karolark
    Poziom 42  
    Posty: 14351
    Pomógł: 701
    Ocena: 2486
    W domku dopuszczasz do temperatur ujemnych?
    Bardzo zły pomysł.
  • #27 19068849
    stanislaw1954
    Poziom 43  
    Posty: 15140
    Pomógł: 2003
    Ocena: 4625
    karolark napisał:
    W domku dopuszczasz do temperatur ujemnych?
    Bardzo zły pomysł.
    Pewnie, będzie jeszcze "kamping" dogrzewał przez pół roku.
  • #28 19068868
    MaS0
    Poziom 5  
    Posty: 11
    Janusz_kk napisał:
    No to daj piecyk olejowy, jeden czy dwa na środku pokoju z termostatem żeby w środku utrzymywał Ci temp >0.


    Powiem szczerze, że też rozważam taką opcję, choć akurat w wersji elektrycznej, bo można grzać bojlerem istniejące kaloryfery, bojler włączać zewnętrznym termostatem.

    Dodano po 48 [sekundy]:

    stanislaw1954 napisał:
    A może daj po trójniku przy każdym zaworku, gdzie masz podłączony wężyk i w trójnik kolejny zaworek, którym będziesz spuszczał wodę , a wtedy już nie będziesz musiał odłączać wężyków, narażając się na duży nakład pracy i zniszczenie uszczelek.


    Dziękuję, nie skorzystam.

    Dodano po 1 [minuty]:

    karolark napisał:
    W domku dopuszczasz do temperatur ujemnych?
    Bardzo zły pomysł.


    Ta chałupa stoi grubo ponad sto lat, a koło 40 z bieżącą wodą, więc chyba jeszcze trochę da radę...
  • #29 19068895
    stanislaw1954
    Poziom 43  
    Posty: 15140
    Pomógł: 2003
    Ocena: 4625
    MaS0 napisał:

    Powiem szczerze, że też rozważam taką opcję, choć akurat w wersji elektrycznej, bo można grzać bojlerem istniejące kaloryfery, bojler włączać zewnętrznym termostatem.
    To jest całkiem dobry pomysł, zwłaszcza, że to nie domek letniskowy, tylko chałupa, więc trochę to szarpnie za kieszeń. Powodzenia.
  • #30 19068903
    Janusz_kk
    Poziom 39  
    Posty: 5799
    Pomógł: 220
    Ocena: 1454
    MaS0 napisał:
    Powiem szczerze, że też rozważam taką opcję, choć akurat w wersji elektrycznej, bo można grzać bojlerem istniejące kaloryfery, bojler włączać zewnętrznym termostatem.

    No to tak rób, masz bez dodatkowych inwestycji rozwiązanie problemu, te chlorki czy alkohol w rurkach przecież też kosztują, załatw sobie na chałupę taryfę g12 i będziesz tanio w nocy grzał.

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono pomysł użycia roztworu chlorku magnezu (MgCl2) w domowej instalacji wodnej w celu zapobiegania zamarzaniu rur w zimie. Uczestnicy wymienili się opiniami na temat potencjalnych skutków tego rozwiązania, w tym ryzyka korozji elementów instalacji, takich jak baterie, kraniki i uszczelki, zwłaszcza w przypadku armatury zawierającej miedź. Zasugerowano również alternatywy, takie jak glikol propylenowy, który jest mniej ryzykowny, oraz metody opróżniania instalacji, takie jak przedmuchiwanie powietrzem. Wskazano na konieczność odpowiedniego projektowania instalacji, aby ułatwić jej opróżnianie oraz na możliwość zastosowania kabli grzejnych lub ogrzewania elektrycznego w celu utrzymania temperatury powyżej zera.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA