Witam mam mały problem otóż nagle wywaliło mi błąd w dekoderze żeby sprawdzić wejście antenowe SAT 1, ponieważ nie ma sygnału (poszedłem tylko po coś do innego pokoju, wróciłem i telewizji już nie było). Dekoder podłączyłem w 2 pokoju i wszystko normalnie śmiga, mój dekoder natomiast jak podłączam tam gdzie była awaria to jest ten sam błąd z sygnałem. Mam multiroom więc teoretycznie jakbym nie miał sygnału to nie powinienem mieć telewizji u siebie w pokoju, ale ja tego nie ogarniam. Wtyczkę uciąłem od nowa i nadal to samo, srebrna przejścióweczka może być problemem? No chyba nie mam takiego pecha, że kabel po prostu nagle padł ;/ Na infolinii nic nie pomogą jedynie odpłatnie mogą wezwać montera co chciałbym uniknąć bo podłączenie nowego kabla to raczej nic trudnego, ale może awaria leży gdzieś indziej. Miał ktoś podobny problem i coś doradzi (błagam o pomoc nie mogę już oglądać tych brzydul, listów i innych seriali matki!!!) ;/