Witam, trafił do mnie Samsung S10 z uszkodzonym gniazdem, było tak wyrobione, że aż wypadał sam kabel. Telefon w ogóle się nie uruchamiał, ani nie pobierał w ogóle prądu. Gniazdo zostało wymienione, ale mimo, że wyskoczyła ikona ładowania sprzęt dalej się nie ładował. Naładowałem baterię na drugim S10. Pacjent uruchomił się, gdy wkładam kabel wyświetla się, że włączył się tryb szybkiego ładowania i do pełnego naładowania pozostało kilka minut. Jednak pobór prądu jest równy 0,2-0,3A (miernik taki na usb), oczywiście nie ładuje się, tylko stan baterii spada.
Nie wyświetla się żaden komunikat o nieprawidłowym kablu, czy ładowarce. Brak komunikatów o wysokiej czy niskiej temperaturze. Przy wyłączonym sprzęcie ikona ładowania normalna, nie pokazuje termometru, wykrzykników, ani nic podobnego.
Ze względu na budowę gniazda (piny są pod gniazdem) nie jestem w stanie sprawdzić poprawności lutowania. Sprzęt jest wykrywany w komputerze jako "modem Samsung", Klient nie chciał podać pinu, także nie włączę trybu przesyłania plików, aby sprawdzić, czy będzie wykrywany jakoś inaczej.
Za każdy pomysł lub wskazówkę będę wdzięczny.
Nie wyświetla się żaden komunikat o nieprawidłowym kablu, czy ładowarce. Brak komunikatów o wysokiej czy niskiej temperaturze. Przy wyłączonym sprzęcie ikona ładowania normalna, nie pokazuje termometru, wykrzykników, ani nic podobnego.
Ze względu na budowę gniazda (piny są pod gniazdem) nie jestem w stanie sprawdzić poprawności lutowania. Sprzęt jest wykrywany w komputerze jako "modem Samsung", Klient nie chciał podać pinu, także nie włączę trybu przesyłania plików, aby sprawdzić, czy będzie wykrywany jakoś inaczej.
Za każdy pomysł lub wskazówkę będę wdzięczny.