mariuszkam napisał: Nie chodzi o to jakie ja potrzebuję, chodzi o to, aby wycisnąć z niego max moc.
To musiał byś zrobić podobnie jak robią transformatory od mikrofalówek.
Transformator MOT pracuje z wysoką indukcją, przez co ma duże straty w rdzeniu, ale mniej zwojów na wolt, przez co uzwojenia mają mniej zwojów i zmieści się grubszy drut, MOT nie ma karkasu przez co miejsca na uzwojenie jest więcej - więc drut może być jeszcze grubszy. Im grubszy drut tym większy prąd może popłynąć, co daje większą moc. Uzwojenia MOT mają bardzo równo poukładany drut, gdyby były nawinięte chaotycznie jak w amatorskich transformatorach, wewnątrz uzwojenia były by puste przestrzenie, część powierzchni okna by się marnowała i drut nie mógł by być tak gruby jak przy równomiernym ułożeniu drutu.
Ponieważ MOT nie ma karkasu uzwojenia trzeba nawinąć na szablonie, zaimpregnować i założyć na rdzeń izolując przekładkami preszpanowymi.
Podsumowując z czego wynika duża moc MOT
1. Minimalnej liczby zwojów zapewniającej poprawną pracę
2. Maksymalnego wykorzystania powierzchni okna rdzenia
Pierwsze wymaga pomiarów zasil przez autotransformator to co masz i dobierz napięcie tak aby uzyskać zadany prąd jałowy. Zrób nawijarkę z szablonem która da ci precyzyjne prowadzenie drutu i duży naciąg tak aby jak najlepiej upakować drut w dostępnej przestrzeni.
Żeby zrobić transformator taki jak MOT, czyli o maksymalnej możliwej mocy, na posiadanym rdzeniu, musiałbyś być dobry w tym w czym amatorzy notorycznie są kiepscy - optymalizacja, precyzja, obliczenia, pomiary, solidność, pracowitość.