Witam,
Dzisiaj zrobiłem podejście do montażu domofonu w domu. Podczas budowy elektryk zostawił w ziemi przewód do domofonu 8 żyłowy, czarny (zakładam, że kabel jest specjalny do ziemi). Jeden koniec mam w słupku ogrodzenia, drugi wychodzi w rozdzielni w domu. Długość przewodu myślę, że nie przekracza 20m.
Przed instalacją postawnowiłem zrobić test czy wszystkie żyły są OK. Do każdej pary podłączyłem w domu zasilacz 12V 1A (taki był w komplecie z domofonem) a z drugiej diodę LED (oczywiście zestaw był testowany "na sucho" w domu). I niestety na żadnej parze nie było żadnej reakcji (dioda nie świeciła). Pożyczyłem miernik od kolegi i także bez rezultatu
Czy to oznacza, że przewód jest gdzieś przerwany? Czy jedynym wyjściem z takiej sytuacji jest wymiana przewodu? Czy można w jakiś sposób wykryć gdzie doszło do uszkodzenia żeby nie rozkopywać całego podwórka?
Z góry dziękuje za sugestie i pozdrawiam,
Dzisiaj zrobiłem podejście do montażu domofonu w domu. Podczas budowy elektryk zostawił w ziemi przewód do domofonu 8 żyłowy, czarny (zakładam, że kabel jest specjalny do ziemi). Jeden koniec mam w słupku ogrodzenia, drugi wychodzi w rozdzielni w domu. Długość przewodu myślę, że nie przekracza 20m.
Przed instalacją postawnowiłem zrobić test czy wszystkie żyły są OK. Do każdej pary podłączyłem w domu zasilacz 12V 1A (taki był w komplecie z domofonem) a z drugiej diodę LED (oczywiście zestaw był testowany "na sucho" w domu). I niestety na żadnej parze nie było żadnej reakcji (dioda nie świeciła). Pożyczyłem miernik od kolegi i także bez rezultatu
Z góry dziękuje za sugestie i pozdrawiam,