Cześć
Jak w temacie.
Licznik został założony jakoś w maju/czerwcu ubiegłego roku.
Po montażu zauważyłem że wzrosło dwukrotnie zużycie prądu. Mam taryfe G12W, nie chodzi mi o samą wartość faktur tylko o zużycie energii. Wzrosło dwukrotnie. Z ok 300kWh na 2 miesiące do 550-600kWh. Proporcje zużycia między taryfami są cały czas na podobnym poziomie.
Pierwsza faktura przyszła na ok 400 pln, druga była w normie czyli ok 230pln. Natomiast dwie ostatnie ponad 300-350 pln. Złożyłem pismo do Tauronu z prośbą o weryfikacje labolatoryjną licznika. Zanim podjechali zdemontować licznik, przez dwa dni mierzyłem pobór energii w mieszkaniu przez monitor parametrów sieci schneider pm710 z przekładnikami prądowymi oczywiście. Wyglądało to tak, pobór energii na liczniku Norax 3 wynosił 20kWh natomiast na pm710 w tym samym czasie ok 12kWh.
Parę dni temu licznik został zdemontowany, założony nowy (Przebieg ok 3kWh), liczy sobie już pare dni i teraz wskazanie pokrywa się na obu licznikach (nowym Norax 3 oraz w mieszkaniu PM710)
Dziś z Tauronu przyszło pismo że licznik który został wysłany do ekspertyzy jest sprawny.
W zasadzie uzyskałem to co chciałem, mam sprawny licznik który poprawnie mierzy zużycie. Ale z drugiej strony Tauron wysłał mi rachunki wyższe na kwotę jakiś 400 pln plus teraz jeszcze 200 za ekspertyze. Zastanawiam się czy dalej w to brnąć czy zostawić temat. Bo oczywiście mam możliwość wysłania licznika do innego laboratorium, tylko pytanie czy warto.
Jak w temacie.
Licznik został założony jakoś w maju/czerwcu ubiegłego roku.
Po montażu zauważyłem że wzrosło dwukrotnie zużycie prądu. Mam taryfe G12W, nie chodzi mi o samą wartość faktur tylko o zużycie energii. Wzrosło dwukrotnie. Z ok 300kWh na 2 miesiące do 550-600kWh. Proporcje zużycia między taryfami są cały czas na podobnym poziomie.
Pierwsza faktura przyszła na ok 400 pln, druga była w normie czyli ok 230pln. Natomiast dwie ostatnie ponad 300-350 pln. Złożyłem pismo do Tauronu z prośbą o weryfikacje labolatoryjną licznika. Zanim podjechali zdemontować licznik, przez dwa dni mierzyłem pobór energii w mieszkaniu przez monitor parametrów sieci schneider pm710 z przekładnikami prądowymi oczywiście. Wyglądało to tak, pobór energii na liczniku Norax 3 wynosił 20kWh natomiast na pm710 w tym samym czasie ok 12kWh.
Parę dni temu licznik został zdemontowany, założony nowy (Przebieg ok 3kWh), liczy sobie już pare dni i teraz wskazanie pokrywa się na obu licznikach (nowym Norax 3 oraz w mieszkaniu PM710)
Dziś z Tauronu przyszło pismo że licznik który został wysłany do ekspertyzy jest sprawny.
W zasadzie uzyskałem to co chciałem, mam sprawny licznik który poprawnie mierzy zużycie. Ale z drugiej strony Tauron wysłał mi rachunki wyższe na kwotę jakiś 400 pln plus teraz jeszcze 200 za ekspertyze. Zastanawiam się czy dalej w to brnąć czy zostawić temat. Bo oczywiście mam możliwość wysłania licznika do innego laboratorium, tylko pytanie czy warto.