Witam, (legendarny
) kocioł De Dietrich city 2.24 FF GN , stary (ostatni raz miałem problem z ciepłą wodą w 2009 roku i też posiłkowałem się forum i pomogliście w diagnozie a serwis zrobił resztę roboty.
Problem pojawił się wczoraj, a termin oczekiwania na serwisanta DeDietrich to najbliższe dwa tygodnie w mojej okolicy.
Czekam na wymianę kotła (jestem drugi rok w kolejce na dofinansowanie z miasta) więc piec będzie wymieniony, ale póki co musi jakoś funkcjonować.
Chodzi o to że piec w trybie ogrzewania zaczął wyłączać się w trakcie grzania w okolicy 45-49 stopni (na wyświetlaczu kotła), pojawiają się .00 , AL 50 i zaczyna grzać dalej, proces trwa cały czas, czyli grzeje, dochodzi do tej temperatury i restart i znowu leci od 38 stopni.
Jakiś czas temu miałem ten sam błąd (AL 50) przy puszczaniu ciepłej wody ale problem pojawił się kilka razy i do dzisiaj był spokój.
Może ktoś poradzić co mogę sprawdzić we własnym zakresie póki czekam na serwis ?
Kocioł ma robione co jakiś czas przeglądy, zasługą "długiego życia" jest chyba to że mam bardzo dobrą wodę, brak kamienia i osadów.
Akurat trafiło jak są największe spadki temperatur
EDIT:
Zauważyłem że jak leci ciepła woda użytkowa do 40 stopni , to nic się nie dzieje , jak podkręcę na piecu to powyżej 43-45 stopni to wyskakuje ten sam błąd AL50.
Czyżby czujnik ?
Problem pojawił się wczoraj, a termin oczekiwania na serwisanta DeDietrich to najbliższe dwa tygodnie w mojej okolicy.
Czekam na wymianę kotła (jestem drugi rok w kolejce na dofinansowanie z miasta) więc piec będzie wymieniony, ale póki co musi jakoś funkcjonować.
Chodzi o to że piec w trybie ogrzewania zaczął wyłączać się w trakcie grzania w okolicy 45-49 stopni (na wyświetlaczu kotła), pojawiają się .00 , AL 50 i zaczyna grzać dalej, proces trwa cały czas, czyli grzeje, dochodzi do tej temperatury i restart i znowu leci od 38 stopni.
Jakiś czas temu miałem ten sam błąd (AL 50) przy puszczaniu ciepłej wody ale problem pojawił się kilka razy i do dzisiaj był spokój.
Może ktoś poradzić co mogę sprawdzić we własnym zakresie póki czekam na serwis ?
Kocioł ma robione co jakiś czas przeglądy, zasługą "długiego życia" jest chyba to że mam bardzo dobrą wodę, brak kamienia i osadów.
Akurat trafiło jak są największe spadki temperatur
EDIT:
Zauważyłem że jak leci ciepła woda użytkowa do 40 stopni , to nic się nie dzieje , jak podkręcę na piecu to powyżej 43-45 stopni to wyskakuje ten sam błąd AL50.
Czyżby czujnik ?