Mam w korytarzu czujnik ruchu zamiast tradycyjnego wyłącznika światła. Sufit podwieszany, a w nim cztery "oczka" w których zmieniłem żarówki z halogenowych na LED i nie gasną, tylko żarzą się.
Wiem, że trzeba wpiąć kondensator, ale problem jest taki, że na schemacie dołączonym do kondensatora jest, aby był on wpięty przed pierwszą żarówką, tymczasem u mnie jest to podłączone tak, że z sufitu wychodzą dwa kable (była tam kiedyś zwykła lampa) i od tych kabli są podłączone cztery dwużyłowe przewody do każdej żarówki po jednym.
Gdzie w takim razie wpiąć kondensator? Domyślam się, że najlepiej w miejscu gdzie z sufitu wychodzą kable i rozchodzą się do żarówek, ale nie mam tam dostępu, musiałbym wycinać płytę KG, później wstawiać kawałek płyty, szpachlować, malować... dużo roboty i bałaganu. Za wyłącznikiem nie ma miejsca, zajmuje on cała puszkę.
Czy można kondensator wpiąć przy jednej z żarówek? Tak by było najprościej, wyjąć oczko, wpiąć, ale czy to zadziała i czy będzie to bezpieczne rozwiązanie? Czy przestaną żarzyć się wszystkie, czy tylko ta jedna żarówka?
Wiem, że trzeba wpiąć kondensator, ale problem jest taki, że na schemacie dołączonym do kondensatora jest, aby był on wpięty przed pierwszą żarówką, tymczasem u mnie jest to podłączone tak, że z sufitu wychodzą dwa kable (była tam kiedyś zwykła lampa) i od tych kabli są podłączone cztery dwużyłowe przewody do każdej żarówki po jednym.
Gdzie w takim razie wpiąć kondensator? Domyślam się, że najlepiej w miejscu gdzie z sufitu wychodzą kable i rozchodzą się do żarówek, ale nie mam tam dostępu, musiałbym wycinać płytę KG, później wstawiać kawałek płyty, szpachlować, malować... dużo roboty i bałaganu. Za wyłącznikiem nie ma miejsca, zajmuje on cała puszkę.
Czy można kondensator wpiąć przy jednej z żarówek? Tak by było najprościej, wyjąć oczko, wpiąć, ale czy to zadziała i czy będzie to bezpieczne rozwiązanie? Czy przestaną żarzyć się wszystkie, czy tylko ta jedna żarówka?