logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Lampa LED - czy zasilacz ma za dużą moc w stosunku do zapotrzebowania diod?

Jan_eM 02 Lut 2021 16:08 1188 6
REKLAMA
  • #1 19228476
    Jan_eM
    Poziom 2  
    Posty: 3
    Dzień dobry.

    Proszę pomóżcie, o doświadczeni! Naprawdę staram się to zrozumieć...

    Chcę zbudować lampę LED. Będzie pracować na 350 mA prądu stałego. Mam już wybrane diody, znam ich charakterystyki pracy - w sensie krzywe zależności napięcia i natężenia. Z uwagi, że układ ma z założenia pracować na 350 mA (zasilacz będzie miał takie natężenie wyjściowe), to napięcie dla diod również jest możliwe do określenia. Diod jest trzy rodzaje, każda ma inne napięcie dla 350 mA.

    Wiem ile chcę diod, a znając napięcie diod dla 350 mA i natężenie mogę wyliczyć moc. Każdy rodzaju diod chcę podzielić na dwa niezależne obwody, z własnym, osobnym zasilaczem. Moc całkowita potrzebna każdej grupie to:
    A: 68,88 W, połowa z tego to 34,44 W
    B: 83,16 W, połowa z tego to 41,58 W
    C: 87,024 W, połowa z tego to 43,512 W

    Znalazłem zasilacz natężeniu 350 mA i napięciu wyjściowym 130V - 218V. co przekłada się na moc w przedziale 45,5 W do 76 W. Zasilacz ma tylko jedno wyjście.

    I nadeszła pora na pytanie.
    Czy nie spalę diod jeśli podepnę każdą zakładaną połowę danego rodzaju pod ten zasilacz.
    Na mój rozum (mało zaawansowany w zakresie zrozumienia prądu) wygląda na to, że każda połowa diod ma zapotrzebowanie mniejsze od najniższej mocy zapewnianej przez zasilacz i tylko rodzaj diod (A) w całości mieści się pod górnym zakresem mocy.

    Moje rozumowanie jest takie:
    Dla połowy diod z grupy B zapotrzebowanie na moc to 41,58. Do 45,5 brakuje 3,92. Zapotrzebowanie na napięcie tych diod to 2,2 V dla 350 mA. Zatem 3,92 W brakującego obciążenia do wartości minimalnej przekłada się na 11,2 V więcej podawanego przez zasilacz na obwód. Zakładam, że dla diody pracującej na 2,2 V, prąd o napięciu wyższym o 11,2 V (zakładam, że jest wyższe w całym układzie - nie wiem czy słusznie) może być zabójczy dla LEDów. Czy w związku z tym powinienem zwiększyć liczbę diod tak, żeby dojść do minimalnego obciążenia zasilacza? A może ta moc minimalna nie ma znaczenia i układ będzie hulać i działać i nic się nie spali? Same wątpliwości - stąd pytanie.

    Wolałbym nie zmieniać zasilaczy, bo pasują mi kształtem, mają zapas mocy w razie gdybym chciał układ rozbudować i są w dobrej cenie. Stąd wolę kombinować z diodami niż z zasilaczem.

    Jeszcze takie jedno pytanie techniczne. Ten zasilacz ma sprawność na poziomie 92%. Jak będzie to się okaże, ale na papierze, dla całej grupy A potrzebującej 68,88 W, pobór mocy z sieci będzie wynosił (68,88 / 0,92) 74,86 W. Czy to poprawne rozumowanie?

    Mam nadzieję, że dałem radę opisać swój przypadek w miarę jasno i przystępnie.

    Proszę, pomóżcie.
  • REKLAMA
  • #2 19228820
    kicajbas
    Poziom 32  
    Posty: 1288
    Pomógł: 216
    Ocena: 144
    Witam
    Twoje rozterki wzięły się stąd, że zacząłeś żonglować mocą zasilacza co nie jest konieczne ( a przynajmniej nie kluczowe ).
    Jan_eM napisał:
    Wiem ile chcę diod

    ...więc przy połączeniu szeregowym ( zakładam, że te 350mA Twój LED wytrzymuje ) wiesz jakie napięcie jest potrzebne do ich zaświecenia; jeśli mieści się w zakresie napięcia roboczego zasilacza to wystarcza.

    Pozdr.
  • REKLAMA
  • #3 19229431
    Jan_eM
    Poziom 2  
    Posty: 3
    Dzięki, to sporo wyjaśnia. Idę liczyć.
  • #4 19229460
    krzysiek_krm
    Poziom 40  
    Posty: 4612
    Pomógł: 716
    Ocena: 599
    Powinieneś sprawdzić w dokumentacji. Jeżeli zasilacz prądowy LED pracuje z sumarycznym napięciem poniżej granicznego to może mu się włączyć ograniczenie prądu, które czasami działa w trybie hiccup (to znaczy czkawka i tak to właśnie działa).
    Najlepiej jednak pracować w zakresie napięć wyjściowych, który podaje producent.
  • REKLAMA
  • #5 19305718
    Jan_eM
    Poziom 2  
    Posty: 3
    Dzień dobry.

    Temat się rozwinął. Jestem gdzieś w połowie roboty. I napotkałem problem.

    Zmontowałem pierwszy szereg diod. Działa. Co prawda dwie się spaliły za (chyba) trzecim (może czwartym) włączeniem. Od tego czasu włączałem je jeszcze dwa razy i jak na razie działają.

    Problem mam z drugim szeregiem. Ten po zmontowaniu i podłączeniu miga. Ale jak! Nie mam pojęcia dlaczego i z tym pytaniem piszę. Szczegóły poniżej.

    W szeregu jest 96 diod. Napięcie jakie dają po zsumowaniu dla natężenia zasilacza (350mA) to 211 VDC, a zasilacz górną granicę ma na 218VDC.

    Podłączam zasilacz. Migają mi diody na początku szeregu i na końcu. Środek nie miga.
    Zmierzyłem miernikiem. Każda dioda na płytce przewodzi, każde połączenie między dwoma sąsiednimi diodami też przewodzi. Zmierzyłem na okoliczność ciągłości połączenia / brak przebicia. Wszędzie jest ciągłość, nie ma przebicia. (Mój miernik mógł zmierzyć tylko kable między płytkami - jak przykładałem na jednej płytce, a na następnej za diodą, to już miernik nic nie pokazywał - w sensie, że 1 wyświetlał).

    Sprawdziłem bieguny (to jeszcze przed podłączeniem zasilacza), sprawdziłem luty. Na wszelki wypadek polutowałem jeszcze raz, płaską końcówką, mocno dociskając. Sprawdziłem czy luty nie zachodzą na sąsiednie pola "+" lub "-".

    Dalej miga. No to wypiąłem ostatnie 5 diod. Dalej miga. No to wypiąłem jeszcze 5 diod. Dalej miga.

    No to zacząłem dokładnie mierzyć wartości. I dane są takie.

    Na wejściu, dla natężenia, gdy miernik jest ustawiony na 200m (rodzielczość wtedy to 100µA) wartość wynosi ok 100 (zmienia się, ale oscyluje około tej wartości), a dla napięcia (miernik ustawiony na 2000m, rozidzielczość 1mV), wartość to około 1850. Na końcu szeregu jest tak samo. Od diody, która miga, wartości są takie same.

    Dla diod, które nie migają, wartości spadają wraz z kolejnymi diodmi. Na początku i na końcu mniej więcej tak samo. Czyli patrząc od początku, na pierwszej która nie miga napięcie (wszystko w tych samych ustawieniach miernika) VDC to ok 550, natężenie spada do zera, na drugiej VDC już 350, na trzeciej 250, a potem około 100 i tak cały środek (jakieś 30 - 40), a potem z powrotem 100 - 250 350 550 i zaczyna migać.

    Co ciekawe, jak przyłożę czerwony kabel do plusa na wejściu i dotknę listwy, to czasami przestają migać. Potem odejmę kable i znów migają. Raz nawet (podczas kombinowania z wyłączaniem, mierzeniem, nawet nie wiem dokładnie w którym momencie (nie wiem co zrobiłem, za to było jakieś delikatne zwarcie (?), jakby iskra przeskoczyła (takie pyk słyszałem, jak wtedy gdy iskra skacze) i diody PRZESTAŁY migać i zaczęły świecić ciągłym światłem. Ale tylko niektóre na początku i na końcu szeregu. Teraz dzieje się tak jak dotknę czerwonym kablem obojętnie którego bieguna (chyba) 10 diody od początku, a czarnym dotknę listwy, to te które migały zaczynają świecić ciągłym światłem (czyli świeci tak ze 20 - 25% diod).

    Próbowałem już wielu kombinacji.
    Na przykład na początku w pewnym momencie migały tylko trzy. No to może w 4 jest problem. Zrobiłem obejście. To zaczęły migać pierwsze 15, ale środek dalej stoi.

    Problem nie jest w zasilaczu, bo dla pierwszego szeregu prąd podaje dobrze i sobie świeci.

    Mam takie podejrzenie, że jednak gdzieś to przebicie jest. W sensie, że jak przykładam kabelki do diod, to w jakiejś kombinacji jak jeden położę na którymś biegunie, a drugi na listwie, to też wyskakują mi wartości jak na diodach.

    Diody lutowałem sam. A te były pierwsze. Wszystkie są sprawdzone, anoda i katoda tam gdzie powinny. Martwię się jednak, że gdzieś nie docisnąłem diody. Ale czy wtedy miernik dobrze by pokazywał (jak przykładałem w obrębie jednej płytki to każda dioda lekko i ciągle się żarzyła)?

    Co mogę zrobić, żeby ustalić źródło problemów?

    Nie wiem już co robić. Idę jeszcze raz sprawdzić luty, czy któryś nie dotyka listwy i puszcza prąd listwę. Choć ja jej dotykałem jak były podłączone i migające diody i mnie nie kopnęło, a powinno?


    EDIT:
    przy kolejnym włączeniu spaliło się 22 pierwsze w szeregu diody. konkretna szkoda. do tego przy kolejnym włączeniu pierwszego szeregu spaliło się 16 diod, tym razem z końca szeregu.

    proszę o pomoc, wszelkie sugestie mile widziane.
  • #6 19313931
    kicajbas
    Poziom 32  
    Posty: 1288
    Pomógł: 216
    Ocena: 144
    Witam
    Opisz/pokaż jakiego typu LED'y zastosowałeś; być może przegrzałeś je w trakcie lutowania i teraz występuje efekt podobny do słabej jakości "żarówek" LED do np.: podświetlania tablicy rejestracyjnej w samochodzie - świeci, później mruga ...i przestaje świecić. Bierze się to m.in z tego że producent żarówek przyjmuje max. prąd jaki zakłada wytwórca LED'ów a ten tak sobie go określa ba inne f-my również piszą dużo. Chwilę świeci, ale dostanie przypadkową szpilkę i po ptokach.
    LED'y z taki prądem zasilania wymagają jakiegoś choćby szczątkowego radiatora; kawałek laminatu pod spodem czy coś.
    Inną sprawą jest sposób w jaki włączasz oświetlenie - do zasilacza powinny być podpięte LED'y i wtedy włączasz zasilacz. Gdy podłączysz w odwrotnej kolejności to zasilacz może nie zdążyć obniżyć napięcia i łańcuszek dostaje strzała.
    Gdybyś miał zasilacz laboratoryjny lub chociaż regulowane źródło prądowe to łatwo można namierzyć LED'y częściowo nieświeże - ( mierzysz każdą osobno, oczywiście nie wylutowujesz ich ) zasilacz na "min" - zwiększasz stopniowo prąd; te uszkodzone bardzo szybko będą zaczynały żarzyć ale wraz ze wzrostem prądu zaczną migać.
    Na razie pokaż to Twoje lutowanie.

    Pozdr.
  • REKLAMA
  • #7 19314889
    krzysiek_krm
    Poziom 40  
    Posty: 4612
    Pomógł: 716
    Ocena: 599
    Jak są chłodzone diody ?

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik planuje zbudować lampę LED działającą na prądzie stałym 350 mA, mając już wybrane diody i znając ich charakterystyki. Zasilacz, który znalazł, ma zakres napięcia 130V - 218V i moc od 45,5 W do 76 W. W trakcie budowy napotkał problemy z migotaniem diod w jednym z obwodów oraz spalenie kilku diod. Użytkownicy sugerują, aby sprawdził dokumentację zasilacza, ponieważ zbyt niskie napięcie może aktywować ograniczenie prądu. Zwracają również uwagę na odpowiednie chłodzenie diod oraz na sposób podłączania zasilacza, co może wpływać na ich działanie.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA